poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Moto

Rowerzysta winny kolizji musi pokryć szkody. Pan Piotr boleśnie się o tym przekonał

Dodano: 12 maja 2017, 16:00
Autor: Paweł Puzio

Wystarczy chwila nieuwagi rowerzysty, aby doprowadzić do kolizji z samochodem. Jeżeli winny jest cyklista, to musi pokryć szkody. Często chodzi o tysiące złotych.

Pan Piotr z Lublina boleśnie się o tym przekonał. – W ubiegłym roku jechałem rowerem po ścieżce rowerowej wzdłuż ulicy Żwirki i Wigury w Świdniku. Ścieżką fatalnie zaprojektowaną, bo co chwila krzyżującą się z bocznymi wyjazdami z osiedla domków jednorodzinnych. Na dodatek ktoś przed każdą boczną uliczką postawił znak „koniec ścieżki rowerowej”, a za uliczką „ścieżka rowerowa”. Niestety zza żywopłotu, z bocznej uliczki, wyjechało auto, w które uderzyłem całym impetem – opowiada pan Piotr. – Na szczęście obeszło się bez większych urazów, ale samochód miał uszkodzoną karoserię. Naprawa samochodu kosztowała ponad 3000 zł – mówi lublinianin.

Rowerzyści plasują się na drugim miejscu wśród sprawców wypadków drogowych – wyprzedzając między innymi motocyklistów. W 2016 roku na drogach naszego województwa doszło do 179 wypadków z udziałem rowerzystów.

– 155 zostało rannych, 22 zginęło. W 83 przypadkach winę za wypadek ponosili rowerzyści – mówi Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Nie wszyscy amatorzy dwóch kółek są przygotowani na finansowe konsekwencje zdarzeń drogowych. O ile kierowcy samochodów muszą posiadać polisę OC, to cyklistów ten obowiązek nie dotyczy.

– Nadal niewiele osób zdaje sobie sprawę, że osobiście odpowiada za wyrządzone szkody, jeśli zarysuje samochód lub kogoś potrąci. Odszkodowanie może sięgać nawet dziesiątek tysięcy złotych – komentuje Maciej Kuczwalski, ekspert CUK Ubezpieczenia.

– Szkody wyrządzone przez rowerzystę innym uczestnikom ruchu są objęte jego odpowiedzialnością cywilną. Oznacza to, że to on będzie on musiał zrekompensować koszty naprawy pojazdów uszkodzonych w spowodowanej przez siebie stłuczce, a także koszty leczenia ewentualnych ofiar. Może się nawet zdarzyć, że poszkodowany zażąda wypłaty zadośćuczynienia za krzywdy niematerialne – dodaje ekspert CUK.

Koszt 3-miesięcznej polisy ubezpieczeniowej dla rowerzystów, w pakiecie z NNW (na kwotę 10 tys. zł), OC (do 50 tys. zł) i casco (do 2000 zł) to od 110 do 150 złotych za 3miesiące. 

Samo ubezpieczenie OC to kilkanaście złotych miesięcznie.

Czytaj więcej o: policja wypadek rowery ubezpieczenia
as
as
Użytkownik niezarejestrowany
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

as
as (29 maja 2017 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
zaraz zaraz przecież ten sk..syn jadący samochodzikiem włącza się do ruchu więc taki sk..syn musi zachować szczególną ostrożność zwłaszcza że np pieszemu musi ustąpić nawet jak nie ma wymalowanego przejścia.Swoją drogą idiota i kmiot który nie umie wyznaczyć przejazdów rowerowych nadaje się do leczenia.Gdyby coś takiego na mnie padło ani złotówki bym tym ch..jom nie zapłacił.
Tak, tak. Wszyscy winni tylko nie rowerzysta! Masz zasrany obowiązek stosować się do znaków drogowych! Znak koniec drogi rowerowej oznacza, że to rowerzysta włącza się do ruchu! Tępaku!
Rozwiń
as
as (29 maja 2017 o 12:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Ubezpieczeniowy gogusiu robiłem niedawno po 15 tysięcy km na rowerze i wiesz co?Ja nikomu nic nie zarysowałem ani nie uszkodziłem natomiast trudno policzyć ile razy ja byłem zagrożony debilizmem tzw kierowców dlatego ubezpieczeniowa prostytutko wsadź sobie to swoje OC tam gdzie słońce nie dociera
 Wybacz, ale największymi debilami na drogach są rowerzyści. Nie wiem jakim IDIOTĄ trzeba być, żeby jechać rowerem po drodze ekspresowej! Miesiać temu widziałem na własne oczy taki przypadek. Nie wiem jakim IDIOTĄ trzeba być, żeby na pełnej szybkości, kompletnie nie hamując wjeżdżać na przejście dla pieszych! Nie wiem jakim IDIOTĄ trzeba być, żeby pchać się na niebezpieczną ulicę gdy obok jest bezpieczna ścieżka rowerowa. Nie wiem jakim debilem trzeba być, żeby liczyć na to, że kierowca będzie dbał o twoje bezpieczeństwo. Jesteś dorosłym człowiekiem, więc twoim zasranym obowiązkiem jest zadbać o własne bezpieczeństwo. Kierowcy nic się nie stanie, a ty pajacu masz dużo więcej do stracenia!
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2017 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście wszyscy winni - kierowca, żywopłot, ten kto projektował ścieżkę, a w szczególności ten kto ustawiał znaki. Tylko biedny rowerzysta niewinny - wieczna ofiara.
Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2017 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ubezpieczeniowy gogusiu robiłem niedawno po 15 tysięcy km na rowerze i wiesz co?Ja nikomu nic nie zarysowałem ani nie uszkodziłem natomiast trudno policzyć ile razy ja byłem zagrożony debilizmem tzw kierowców dlatego ubezpieczeniowa prostytutko wsadź sobie to swoje OC tam gdzie słońce nie dociera
Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2017 o 12:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zaraz zaraz przecież ten sk..syn jadący samochodzikiem włącza się do ruchu więc taki sk..syn musi zachować szczególną ostrożność zwłaszcza że np pieszemu musi ustąpić nawet jak nie ma wymalowanego przejścia.Swoją drogą idiota i kmiot który nie umie wyznaczyć przejazdów rowerowych nadaje się do leczenia.Gdyby coś takiego na mnie padło ani złotówki bym tym ch..jom nie zapłacił.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!