niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Budowa II etapu obwodnicy Puław. Tak powstaje węzeł Azoty

Autor: rs

Widok z ul. 1000-lecia Państwa Polskiego w kierunku Wisły. Za niecałe dwa lata będzie tutaj nowe, bezkolizyjne skrzyżowanie – węzeł Azoty (fot. Radosław Szczęch)
Widok z ul. 1000-lecia Państwa Polskiego w kierunku Wisły. Za niecałe dwa lata będzie tutaj nowe, bezkolizyjne skrzyżowanie – węzeł Azoty (fot. Radosław Szczęch)

Plac budowy nowego odcinka obwodnicy Puławach jest coraz większy. Jadąc ul. Długą widać ogromny nasyp, którym pobiegnie druga nitka drogi. Intensywne prace trwają także w okolicach przyszłych, bezkolizyjnych skrzyżowań.

Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad cały plac budowy został już pozbawiony kolidujących z inwestycją drzew, kończy się także odhumusowanie. Gotowa jest jedna czwarta planowanych wykopów i kilkanaście procent nasypów. Największy z nich powstaje przy ul. Długiej na odcinku od zwężenia starej drogi do skrzyżowania z al. 1000-lecia Państwa Polskiego (przyszły węzeł Azoty).

Kierowcy wjeżdżający do Puław nowym mostem po kilkuset metrach mogą spodziewać się ograniczeń prędkości związanych z poruszającymi się w tej okolicy koparkami, wywrotkami oraz innym ciężkim sprzętem. Intensywne prace trwają także przy nowych wiaduktach, zarówno tym kolejowym nad linią Warszawa-Lublin-Dorohusk, jak i tymi pod przejścia dla zwierząt oraz przy moście nad rzeką Kurówką. Postępy widać również na terenie nowego węzła Końskowola, gdzie trwa zasypywanie fundamentów.

Na zakończenie ciągle czeka przebudowa linii średniego napięcia w okolicy Michałówki, fragmentu sieci telekomunikacyjnej oraz odcinka gazociągu wysokiego ciśnienia kolidującego z nową drogą. Kierowcy na utrudnienia muszą przygotować się na trasie Wronów-Końskowola. W Młynkach, gdzie drogę przecina plac budowy, zorganizowano objazd, a prędkość na całym odcinku ograniczono do 40 km/h.

(fot. Radosław Szczęch)
(fot. Radosław Szczęch)
Czytaj więcej o: drogi GDDKiA obwodnica puław Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Kierowiec
Kierowiec
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 października 2016 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla mnie to koszmarny zakręt był i tyle. Nigdy czegoś takiego nikt nie powinien zaprojektować czy zatwierdzić. Tyle w temacie.
Rozwiń
Kierowiec
Kierowiec (3 października 2016 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Artykuł o niczym. Każdy ma już dość tych wykopów i każdy wie jak to wygląda - raczej jesteśmy zainteresowani podaniem jakichś terminów, albo kiedy zaczną reorganizowac ruch i jak.... tego nie ma.
Obwodnica ma być oddana 30.04.2018. Ruch pewnie będą reorganizować już po nowym roku. Nie sądzę żeby się z tym wcześniej wyrobili, ale może dadzą radę :-)
Rozwiń
Kierowiec
Kierowiec (3 października 2016 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bez przesdady, jak bardzo zmęczonym trzeba być żeby nie widzieć dwóch, następujących po sobie ograniczeń prędkości, najpierw do 60, potem do 40km/h i zakrętu na oświetlonym skrzyżowaniu z barierami i odblaskami, do tego z pasami ruchu oddzielonymi wysepkami. Jak się jest tak zmęczonym to się robi przerwę w jeździe. Jeżdżę tym zakrętem 2 razy dziennie i niekoniecznie stosuję się do 40km/h a nie zdarzyło mi się tam utracić przyczepności. Powtórzę: trzeba naprawdę ostro przegiąć żeby wypaść na tym zakręcie. I nie jest on kurewsko ostry. Proponuję się przejechać DK17 np. do Izbicy - tam są dopiero ostre zakręty. Ten owszem jest ostry, ale po to ma ograniczenia i oznaczenia żeby zminimalizować niebezpieczeństwo jazdy po nim. Dla mnie bardziej niebezpieczne i bezsensownie ciasne są łącznice na węźle Dęblińska przy wjeździe na nowy most od ul. Dęblińskiej czy przy zjeździe z obwodnicy na tą ulicę.
Rozwiń
olo
olo (3 października 2016 o 07:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kierowiec napisał:
Wystarczy po tym zakręcie jechać zgodnie z przepisami i przestaje być zakrętem śmierci. Ba, nawet jazda po nim 60km/h jest całkiem bezpieczna. Trzeba mocno przegiąć ponad postawione tam ograniczenie żeby z niego wypaść.
Owszem wystarczy. Ale gdybyś był bardziej kumaty to byś zdawał sobie sprawę, że człowiek jest tylko człowiekiem i jak nie jest stąd, to jadąc z daleka, często zmęczony nie zwróci uwagi na znak ograniczający prędkość i nie zdąży wyhamowac na niespodziewanym kurewsko ostrym zakręcie.
Rozwiń
Gość
Gość (3 października 2016 o 06:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł o niczym. Każdy ma już dość tych wykopów i każdy wie jak to wygląda - raczej jesteśmy zainteresowani podaniem jakichś terminów, albo kiedy zaczną reorganizowac ruch i jak.... tego nie ma.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!