wtorek, 19 grudnia 2017 r.

Puławy

Charytatywny Bieg Mikołajów w Puławach (zdjęcia)

Dodano: 5 grudnia 2016, 11:46

Czerwone czapki, białe brody, a nawet worki na plecach - to oprócz sportowych butów mieli na sobie zawodnicy, którzy w niedzielę wzięli udział w charytatywnym Biegu Mikołajów. Jego uczestnicy, dobrą zabawę połączyli z pomaganiem osobom bezdomnym ze schroniska św. Brata Alberta w Puławach.

W biegu organizowanym przez puławską fundację BezMiar wzięło udział ponad dwustu zawodników z 45 miejscowości. Miłośnicy biegania założyli czerwone stroje i przyjechali do Puław m.in. z Lublina, Dęblina, Ryk, Opola Lubelskiego, Białej Podlaskiej, a nawet z Ukrainy. Dystans był niewielki - 7 kilometrów, ale nie to w tym dniu było najważniejsze. Większość biegaczy przyznała, że najważniejszy jest cel, czyli pomoc osobom potrzebującym.

– Generalnie lubię pomagać i zawsze się udzialam, a to jest jedna z tych inicjatyw, która łączy zabawę i możliwość pomocy innym – mówi Eryk Kuchta, jeden z "Mikołajów". Większość zawodników swoje stroje ograniczyła do czerwonej czapki, ale w tłumie sportowców byli także ci, którzy postanowili pobiec w kompletnym stroju.

– Myślę, że to nie powinno przeszkadzać w biegu, chociaż jeszcze nigdy tego nie robiłem w takim stroju. Najważniejsza jest dobra zabawa – mówi Konrad Krajewski z Bronowic, który regularnie biega od maja, a na swoim koncie ma już dwa półmaratony.

Na starcie przy Pałacu Czartoryskich były także kobiety.

– W Puławach pobiegnę po raz pierwszy, a przyjechałam tutaj przede wszystkim dlatego, że jest to bieg charytatywny – mówi Aneta Kozakiewicz ze Zwolenia, która biega od września ubiegłego roku i regularnie poprawia swoje wyniki.

Na mecie pierwszy był Tomasz Kluziak przed Łukaszem Kołodziejczykiem i Krzysztofem Misiurkiem. Wśród kobiet najszybsza okazała się Kinga Kacuga z Bałtowa przed Ewą Jacniak z Urzędowa i Natalią Mierzlikin z Warszawy.

– Zbieramy konserwy dla bezdomnych ze schroniska św. Brata Alberta w Puławach. Każdy biegacz przyniósł taką konserwę i mamy tego bardzo dużo. Uznaliśmy, że w zimie tego rodzaju pomoc jest bardzo potrzebna, bo schronisko wtedy przyjmuje więcej osób – wyjaśnia Maryla Miłek, prezes fundacji BezMiar.

Oprócz dorosłych, w niedzielnej imprezie (na krótszym dystansie) wzięły udział także przedszkolaki. Najlepsze z nich otrzymały upominki od sponsorów, a pozostałe - słodycze. Ciekawostką były także zagrzewające zawodników specjalne strefy kibica, które sportowcy mijali po drodze do mety.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 grudnia 2016 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję że w tym roku pogoda zniechęci bufonow na motorach pierdzacych do przebierania sie za Mikołaja
Rozwiń
Gość
Gość (5 grudnia 2016 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo podobaja mi się takie imprezy - sportowo-charytatywne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!