piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Puławy

Czesne z góry, kradzieże, wykwaterowania. Dyrektor bursy: zarzuty są przesadzone

Dodano: 26 listopada 2014, 21:15
Autor: Daniel Drob

Przymusowe wykwaterowania, wyższe stawki za żywność, kradzieże oraz czesne płatne za cztery miesiące z góry - na to wszystko skarży się anonimowy lokator bursy przy ul. Wojska Polskiego w Puławach. Dyrektor Regionalnego Centrum Kształcenia Ustawicznego tłumaczy się z decyzji, ale jednocześnie uważa, że zarzuty są przesadzone.

Anonimowy list otrzymaliśmy na naszą redakcyjną skrzynkę pocztową.

- To bardzo smutne, że ktoś wysłał taką wiadomość, znajduje się w niej dużo nieprawdziwych słów, a całość jest zdecydowanie przesadzona - przekonuje Wiesław Smyrgała, dyrektor RCKU. Jednak przyznaje: - Faktycznie, zdarzyło się, że poprosiłem o czesne z góry, ale chciano nam wtedy odciąć prąd, nie miałem innego wyjścia.

Dyrektor wyjaśnia, że w obecnej sytuacji finansowej podniesienie stawek za żywność również było konieczne. Tak samo wykwaterowania mieszkańców. - To było ostateczne wyjście, odbyły się tylko cztery wykwaterowania. Raz mieliśmy sporo przyjezdnych w związku z turniejem piłkarskim, a innym razem przyjęliśmy osoby z rodzin patologicznych na resocjalizację. Bardzo często, gdy ktoś nie chciał opuszczać bursy to zostawał, spośród maturzystów nikogo nie wykwaterowaliśmy. Ci, którzy pojechali do domu, byli zwolnieni z zajęć.

Autor listu wytknął również zdarzające się w bursie kradzieże. - Owszem, niestety zdarzyło się, że coś komuś zniknęło z depozytu, albo uszkodzony został czyjś laptop, ale za wszystko zwracaliśmy pieniądze. Nie sądzę, żeby u nas takie rzeczy zdarzały się częściej, niż w innych bursach i internatach.

Wiesław Smyrgała nie zgadza się również z opinią, jakoby nie spełniał obietnic wychowanków. - Niektóre prośby są dosyć wygórowane, np. wyjazd na mecz do Warszawy lub wymiana tapczanów na nowe. To duże koszty, dlatego zastrzegłem, że nie uda się zrobić wszystkiego naraz - mówi dyrektor. Dodaje, że jego zdaniem bursa jak na swoją sytuację finansową i tak radzi sobie dobrze. - Proszę znaleźć internat z łazienkami w każdym pokoju lub ze stołem szwedzkim na stołówce. U nas mieszka 250 osób, czasem podnosimy opłaty, ale z drugiej strony duża część wychowanków jest zupełnie zwolniona z czesnego z powodu gorzej sytuacji materialnej. Uważam, że ta anonimowa opinia jest przesadzona i krzywdząca.

Dyrektor w rozmowie z nami obiecuje, że ograniczy wykwaterowania do minimum. - Być może w przyszłym roku takie sytuacje juz się nie pojawią. Wiadomo, że nie wszystko można zaplanować, ale postaram się nie dopuścić do wykwaterowania mieszkańców - zapowiada Smyrgała.
Czytaj więcej o: bursa
anyuser
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anyuser
anyuser (2 grudnia 2014 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan dyrektor" to lepszy cwaniak!"Kręci lody" na wszystkim!!!Dobrze że wyszło to na światło dzienne.Może ktoś to wreszcie ukróci.

Realia działalności puławskiej oświaty.. niestety dla dyrektora jak i dla młodzieży brak kasy powoduje takie szopki jak wykwaterownia i czesne z góry, zastanówcie się wszyscy co piszecie bo Smyrgała to facet który działa 7 dni w tygodniu dla tej placówki

Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2014 o 14:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

:o  :(  :angry:

Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2014 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wreszcie ktoś mu się do dupy dobierze?Nareszcie!!!

Rozwiń
Gość
Gość (28 listopada 2014 o 18:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jaka wielka szkoda,że młody człowiek tak "zatroskany"i "nieszczęśliwy"z powodu 

pobytu w Bursie nie ma odwagi  podpisać się nazwiskiem pod tymi zarzutami.A już miałem nadzieję ,że młode pokolenie odrzuci  wstrętną metodę anonimów. Jako stary puławiak mieszkający  w pobliżu obserwuję od kilku lat zmiany w otoczeniu  budynków, nowe elewacje,zieleń a teraz budowę hali sportowej.Na pewno to wszystko sporo kosztuje.Widać rękę dobrego gospodarza.  A może anonim to jeden z tych uczniów ,którzy w czasie  gdy są lekcje  z papieroskami przesiaduje za garażami?

Ojojoj!to chyba pan "dyrektor"napisał.Panie "dyrektorze" czy przypomina pan sobie przetargi na wypoczynek letni nad morzem?No ładnie pan załatwiał swoje zasrane interesy!!WSTYD!!!

Rozwiń
123
123 (27 listopada 2014 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zarzuty są przesadzone, ale jednocześnie przyznaje, że miały miejsce.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!