niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Nie chcą spalarni odpadów niebezpiecznych, boją się dioksyn

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 kwietnia 2015, 11:00

Grupa mieszkańców miasta i gminy Puławy wysłała do prezydenta Janusza Grobla oficjalny protest przeciwko powstaniu spalarni odpadów niebezpiecznych. Ich obawy dotyczą uwalniania do atmosfery substancji szkodliwych dla zdrowia.

Protestujący mają szereg argumentów przeciwko inwestycji spółki Eko-Europa Energy. Główny z nich to dioksyny i furany. – Te substancje powodują uszkodzenia wątroby, trzustki, nerek, bezpłodność, poronienia i zmiany chorobowe na skórze – wyliczają autorzy pisma. Obawiają się także niewystarczająco dokładnych kontroli procesu spalania.

Swój zdecydowany sprzeciw argumentują także wysiłkiem, który został włożony, by ograniczyć emisję zanieczyszczeń przez Zakłady Azotowe.

– Po tak znaczących, pozytywnych (...) osiągnięciach, ogromnym, negatywnym działaniem byłoby sprowadzenie na teren Zakładów w Puławach "obcych” (...) niebezpiecznych materiałów, które zarówno podczas transportu, jak i po spaleniu stanowią zagrożenie dla ludzi i środowiska – podkreślają protestujący.

Argumentem przeciwników jest także brak zaufania do inwestora, który nie ma doświadczenia w prowadzeniu tego typu działalności. Podpisani pod pismem mieszkańcy zwracają także uwagę na rodzaj odpadów, które mogłyby trafiać do spalarni.

– Spalaniu poddawane byłyby odpady niebezpieczne i inne, niż niebezpieczne (...). Ilość odpadów przewożonych przez miasto, przywożonych i kumulujących się w mieście, może okazać się ogromna – zauważają.

Autorzy protestu zwrócili się do władz miasta z apelem o nie wydawanie pozytywnej decyzji dotyczącej budowy spalarni.

– Będzie to traktowane, jako działanie na niekorzyść mieszkańców, skazując ich na życie w zanieczyszczonym i szkodliwym terenie – argumentują.

O tym, że inwestycja jest zupełnie nieszkodliwa, starają się przekonywać przedstawiciele inwestora, którzy na temat proponowanej technologii rozmawiali już m.in. z radnymi. Ci nie mają jednak żadnego wpływu na decyzję, którą na początku maja podejmie prezydent Janusz Grobel.

Jednym z najważniejszych argumentów, jakie w takich przypadkach brane są pod uwagę, to opinia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. W przypadku inwestycji spółki Eko-Europa Energy była ona pozytywna. Droga do budowy spalarni nadal jest jednak dość daleka. Nawet jeśli inwestor otrzyma upragnioną decyzję, stanie przed kolejnym zadaniem, czyli pozyskaniem gruntu. Dopiero legitymując się tzw. prawem do dysponowania nieruchomością, będzie mógł rozpocząć starania o pozwolenie na budowę. Właściwa decyzja będzie wtedy zależała do zarządu Zakładów Azotowych oraz Ministerstwa Skarbu Państwa.

Swoje uwagi ws. budowy spalarni odpadów niebezpiecznych mieszkańcy Puław mogą zgłaszać do Urzędu Miasta do 30 kwietnia. Przypominają o tym wiadomości rozsyłane przez miasto poprzez SMS-owy serwis informacyjny.
  Edytuj ten wpis
Gość
heh
ja
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 września 2015 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ostateczną decyzję i tak wyda sam prezydent,więc co tu gdybać,a w najlepszym przypadku ponownie zostaną przeprowadzone konsultacje z mieszkańcami,a efekt podejrzewam będzie taki sam jak poprzedni.
Rozwiń
heh
heh (4 maja 2015 o 12:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie porównuj planowanej spalarni z istniejącymi instalacjami, bo nie ma tu co porównywać. instalacje są, działają i są modernizowane żeby spełniały jeszcze wyższe normy. a spalarnia może będzie, a z azotami ma tyle wspólnego że ma być podobno w tej samej okolicy

Rozwiń
ja
ja (30 kwietnia 2015 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a kto mówi o oazie czystości, co to w ogóle za tekst. jak na to że to są zakłady chemii ciężkiej, to ochrona środowiska jest na bardzo dobrym poziomie. z resztą nie ma innej opcji, takie są przepisy i trzeba się ich trzymać. więc po co takie gadki, albo że widoki nie odpowiadają. esteta się znalazł, myślałby kto

No właśnie. To samo z projektowaną spalrnią. Są przepisy, ścisła ochrono, sprawdzona technlogia. Czyli jeśli coś jeszcze powstanie na terenie ZA to nic nie zmienia w sprawie ochrony środowiska. Bo co zakażemy ZA budowania kolejnych instalacji.

Rozwiń
kris
kris (30 kwietnia 2015 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a kto mówi o oazie czystości, co to w ogóle za tekst. jak na to że to są zakłady chemii ciężkiej, to ochrona środowiska jest na bardzo dobrym poziomie. z resztą nie ma innej opcji, takie są przepisy i trzeba się ich trzymać. więc po co takie gadki, albo że widoki nie odpowiadają. esteta się znalazł, myślałby kto

Rozwiń
ja
ja (29 kwietnia 2015 o 23:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ha, Jeśli ktoś myśli, że ZA teraz to oaza czystości ekologicznej to niech zrobi sobie wycieczkę i pod firmę. Jakie zapachy i widoki. Co się wydobywa z kominów czy instalacji. Bardzo dużo poprawili w kwestii ekologii już nie jest to truciciel ale sanatorium też nie. Było to już tu kiedyś pisane, że przecież mamy już w Puławach spalarnie i to nawet nie jedną. Wystarczy przejść się na Włostowice i powdychać, szczególnie zimą,  jak z wielu przydomowych spalarni wydobywa się specyficzny zapach. Ten smród spalanych śmieci tworzy smog i pewnie  nie jest najzdrowszy. I z tym miasto nic nie robi . Tak wiec temat spalarni na terenie ZA to robienie zadymy dla zadymy. Zero znajomości w temacie. Czysta polityka. To takie same przesądy jak z wiatrakami czy masztami telefonicznymi. Zresztą kiedyś maszyna parowa też wzbudzała lęk.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!