sobota, 21 października 2017 r.

Puławy

Puławska policja: traktujemy Romów tak jak każdego


Radna Marzanna Pakuła broniła policjantów i apelowała do mieszkańców o jedność (Fot. Radosław Szczęch)
Radna Marzanna Pakuła broniła policjantów i apelowała do mieszkańców o jedność (Fot. Radosław Szczęch)

Na ataki słowne, wyzwiska i poniżanie ze strony miejscowych Romów skarży się rodzina Henryka Szczepańskiego. W środę dla mieszkańców Włostowic odbyło się spotkanie w sprawie konfliktu. Przyszło na nie niewiele osób.

Na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 4 stawili się radni, przedstawiciele policji i garstka zainteresowanych puławian. Zdaniem Henryka Szczepańskiego, mieszkańca bloku komunalnego przy ul. Norblina, problem dotyczy nie tylko jego najbliższego otoczenia, ale całego miasta. Jego zdaniem Puławy mają poważny problem z mniejszością romską, której wszyscy, łącznie z urzędnikami i policją się boją.

Policjanci podczas spotkania zapewniali, że ulica Romów i Norblina znajduje się pod ich stałym nadzorem. – One leżą w naszym szczególnym zainteresowaniu. Wysyłamy tam swoje patrole, kontrolujemy i nadal będziemy to robić – wyjaśniał st. asp. Paweł Matraszek z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.

Funkcjonariusze dodają, że Romowie traktowani są przez nich tak samo, jak pozostali obywatele naszego kraju. W przypadku spotkania się z wyzwiskami z ich strony polecili zgromadzonym wytaczać przeciwko nim sprawy cywilne.

Jednak według Szczepańskiego policja nie reaguje na wezwania lub robi to nieskutecznie. Mężczyzna twierdzi, że policjanci ograniczają swoje działania do zrobienia „kółeczka” radiowozem przy blokach komunalnych, nie wychodząc nawet z samochodu.

– Ja rozumiem, że policjanci muszą dbać o swoje bezpieczeństwo, ale kto będzie dbał o nasze bezpieczeństwo? – pytał, przytaczając wiele przykładów agresywnych zachowań ze strony mniejszości romskiej. – Moja żona została ostatnio zaatakowana w sklepie osiedlowym, w miejscu publicznym były wyzywana i uderzona butelką w głowę, a policjant powiedział, że przecież „głowę ma na miejscu i nic się nie stało”.

O tym, że w okolicach ulic Romów i Norblina nikt nie czuje się bezpiecznie poświadcza inna mieszkanka osiedla. – Zawsze czułam się tu bezpiecznie, ale teraz nawet z psem boję się pójść na spacer. Gdy byłam z małym dzieckiem na Izbie Przyjęć musiałam tak jak wszyscy poczekać na swoją kolej. Cyganie weszli hordą lekceważąc całą kolejkę i zostali przyjęci. Wszyscy byli w szoku, ale nikt nie zareagował – mówi kobieta.

Do dyskusji włączyli się także radni. Przewodnicząca komisji polityki społecznej Marzanna Pakuła stanęła w obronie policjantów, podkreślając, że po jej telefonach (anonimowych) zawsze bardzo szybko pojawiali się na miejscu. Mieszkańcom Włostowic poleciła trzymać się razem. – W jedności siła – przypomniała. W spotkaniu uczestniczył także radny Paweł Maj oraz przewodnicząca rady miasta Bożena Krygier.

Henryk Szczepański (Fot. Radosław Szczęch)
Henryk Szczepański (Fot. Radosław Szczęch)
***
nowa
Gość
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

***
*** (13 listopada 2015 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Heniek nie bulwersuj się. Jesteś dokładnie takim samym darmozjadem jak cygany, a nawet jeszcze gorszym, bo agresywnym łobuzem, który wiele lat przesiedział w więzieniu. Dopóki nie wywalili cię na ul. Romów był tam spokój. To ty wszczynasz awantury darmozjadzie. Nic ci się od państwa nie należy, a całe życie wyciagasz do niego łapę. W czym jesteś lepszy od cydganów? Też szkół nie pokończyłeś, też nie pracowałeś i nie pracujesz, też żądasz zasiłków, rent, też nie płacisz podatków. Nie umiesz się wypowiedzieć tylko jak menel wydzierasz mordę i wyklinasz bo tyle umiesz. Trzeba było się uczyć, kończyć studia, pracować, zarabiać, płacić za mieszkanie, a nie wiecznie innych obwiniać za swoje skopane zycie. Odczep się od cyganów, przestań robić awantury, bo na twoją mordę w tych głupich gazetach nikt normalny patrzeć nie chce. Tylko patologia może popierać kogoś takiego

I napisał to zapewne kolejny menel i żul puławski, który ma wielką japę tylko w internecie, a jeden na jeden to już starch mu pośladki ściska. Taki wszystko wiedzący więc pewnie z Norwida i tam w piwnicy zapewne całe dnie siedział i bał się wyjść z domu bo przecież kryminalista Szczepański sterroryzował całe osiedle.

Rozwiń
nowa
nowa (9 listopada 2015 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Byłam swiadkiem jak cyganie przechodzili przed radiowozem policyjnym w niedozwolonym miejscu  A nasza kochana puławska policja nawet sie nie zatrzymała tylko pojechała dalej. Polak juz dawno zostal by zatrzymany i ukarany mandatem- wiec sa oni traktowani inaczej i zawsze tak bylo.

Rozwiń
Gość
Gość (5 listopada 2015 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie znam Pana Szczepańskiego i nie mieszkam w tych blakach ale muszę przyznać, że Wasze komentarze to bzdury. Chyba nie macie z romami kontaktu. Konflikty zawsze były. Pamiętam, że 30 lat temu też było zastraszanie, wyciąganie pieniędzy od przechodniów i wyzywanie. Po wyprowadzeniu ich z centrum większość mieszkańców nie widzi już tego problemu bo już ich tam nie ma. Mieszkam niedaleko ul. Romów. Wyrzucają papiery, puszki, i inne śmiecie pod nogi na chodnik. Jak się im zwróci uwagę to wyzywają od najgorszych i oczywiście rasistów. Na złość jeszcze rozbijają butelki na ulicy. Potrafią wejść na cudzą posesję i jak ich się pogoni to oskarżają o pobicie i zachowania rasistowskie. Jeżeli są tak samo traktowani to dlaczego pozwala im się pić alkochol przed blokiem, jeździć samochodami z rejestracjami niezgodnymi z prawem, niewywiązywać się z obowiązku szkolnego, niszczyć mienie publiczne (latarnie, skrzynki elektryczne, elewacje). Itp, itd, itd ..... Oczywiście miasto to wszystko tuszuje. Wokół bloków sprzątają sprzątaczki, zniszczenia są błyskawicznie naprawiane, sieje trawkę i sadzi nowe drzewka. Ci co tam mieszkają widzą to, i niech nikt nie opowiada różnych bredni bo naprawdę nie życzę Wam takich sąsiadów.
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2015 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Romowie żyją swoim życiem i raczej nie wchodzą nikomu w drogę. Jakieś cwaniaczki wywołują konflikt chcąc zaistnieć i załatwić swoje interesy. W całych Puławach jest wielokrotnie więcej polaków nastawionych roszczeniowo uważających, że wszystko się im należy tylko do pracy mają dwie lewe ręce, choć butelki potrafią opróżniać bez problemu. Nie dajmy się zmanipulować marnemu politykowi i kilku ludziom z obrzeży marginesu.
Rozwiń
Gość
Gość (1 listopada 2015 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozumiem że zaangażowanie radnych PiS świadczy otym że mają koncepcję na rozwiązanie problemu. A może wykorzystują Pana Henka dla budowania swojej isobistej popularności?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!