wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Puławy: nowe przedszkole po remoncie. Rok szkolny rozpoczęty

Dodano: 31 sierpnia 2015, 23:06
Autor: rs

Przedszkolaki zaśpiewały przed zgromadzoną w MP nr 18 publicznością (fot. Radosław Szczęch)
Przedszkolaki zaśpiewały przed zgromadzoną w MP nr 18 publicznością (fot. Radosław Szczęch)

W poniedziałek, dzień przed pierwszym września, władze Puław wzięły udział w uroczystości inaugurującej nowy rok szkolny w mieście. Nie przypadkowo scenerią tego wydarzenia stało się wyremontowane za blisko 3 mln złotych Miejskie Przedszkole nr 18.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

 

Przedszkole usytuowane przy ul. C.K. Norwida przez ostatni rok przeszło gigantyczną metamorfozę. Jego stan był tak zły, że władze miasta poważnie brały pod uwagę rozberanie starego budynku i budowę od nowego od podstaw. Ostatecznie zdecydowano o przeznaczeniu 2,8 mln złotych na generalny remont. Teraz jasne, kolorowe wnętrza lśnią nowością i właśnie w tej scenerii zorganizowana została kameralna uroczystość inauguracji nowego roku szkolnego.

- Każdy metr tego budynku jest optymalnie wykorzystany i ma przypisaną funkcję. Warto taki obiekt przekazać puławskim dzieciom - mówił prezydent Janusz Grobel.

Na sali obecni byli także m.in. wiceprezydenci Ewa Wójcik i Tadeusz Kocoń oraz lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz. Oficjalne przemówienia oraz występy artystyczne w wykonaniu najmłodszych obserwowali ich rodzice, a także dyrektorzy większości miejskich jednostek organizacyjnych oraz inni pracownicy Urzędu Miasta.

W roli gospodyń uroczystości wystąpiły dwie dyrektorki przedszkola, odchodząca na emeryturę Henryka Mazurek oraz rozpoczynająca swoją pracę na tym stanowisku Zofia Krężołek. Obie panie usłyszały na swój temat wiele pochwał. Prezydent zwrócił uwagę także na dobrą współpracę z Przedszkolem nr 3, które na czas remontu przyjęło dzieci z 18-stki. Janusz Grobel przypomniał przy okazji, ile Puławy wydają na oświatę z własnych środków. To prawie 70 mln złotych rocznie. Dwa razy więcej, niż wynosi subwencja.  

Głos zabrał także Krzysztof Babisz, który zwrócił uwagę na nowości związane z nowym rokiem szkolnym, szczególnie jeśli chodzi o naukę języka angielskiego. Ta trafi do podstawy programowej już od poziomu przedszkola. Oznacza to oszczędności dla tych rodziców, którzy inwestowali w prywatne lekcje swoich kilkuletnich dzieci.

To ostatni dzień "w pracy" dyrektor Henryki Mazurek. Od września zatąpi ją Zofia Krężołek (fot. Radosław Szczęch)
To ostatni dzień "w pracy" dyrektor Henryki Mazurek. Od września zatąpi ją Zofia Krężołek (fot. Radosław Szczęch)
gajaskl
Gość
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gajaskl
gajaskl (8 kwietnia 2016 o 02:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego to przedszkole, mimo remontu, wygląda wewnątrz tak koszmarnie. Czy naprawdę dodatkowy koszt architekta wnętrz zrobiłby różnicę przy 3mln? Swoją drogą ciekawe co kosztowało 3mln, bo za takie pieniądze można wybudować 2 przedszkola!

Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2015 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma sensu wklejanie całego artykułu, który znam. Sytuacja, którą opisuje "Rzeczpospolita" nie jest analogiczna do stanu prawnego obowiązującego w Puławach chociaż pozornie może się tak wydawać. Kluczem do zrozumienia tej różnicy są dwa słowa "uchwała" i "umowa". Poza tym gdyby przepisy obowiązujące w Puławach były niezgodne z prawem to wojewoda ma obowiązek taką uchwałę unieważnić, a tego nie zrobił.
Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2015 o 17:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rodzice płacą za przebywanie dziecka w przedszkolu, za czas deklarowany, a nie za czas rzeczywisty. Co jest niezgodne z prawem. Orzeczenie NSA "Zauważyć należy, że z treści art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty wynika, iż wysokość opłat ustala się za udzielane świadczenia (...). Przedmiotem opłaty są zatem konkretne, rzeczywiście realizowane świadczenia, nie zaś sama gotowość do ich spełnienia przez przedszkole publiczne". Mamy nadzieję, że system pobierania opłat za przedszkola w Bolesławcu i w gminach powiatu bolesławieckiego zostanie zmieniony i będzie zgodny z obowiązującym prawem i obowiązującymi przepisami. Do sprawy wkrótce wrócimy.
Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2015 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bezprawne zatrzymywanie opłat W wielu miejscowościach radni zapomnieli zapisać, że w razie nieobecności dziecka opłata jest obniżana. Tak jest np. w Kielcach i podwarszawskich Markach. – Pani dyrektor poinformowała mnie, że jeśli dziecko będzie krócej w placówce, niż zadeklarowałem, opłata nie będzie zwracana – mówi Paweł, ojciec dwójki przedszkolaków. Tymczasem wojewódzkie sądy administracyjne i wojewodowie wskazują, że jeśli dziecko nie korzysta z przedszkola, np. z powodu choroby, to nie można zakazać zwrotu pobranej opłaty. Rodzice powinni więc dopominać się zwrotu lub zaskarżyć uchwały nieprzewidujące takiego prawa. Źródło: http://prawo.rp.pl/artykul/713244.html
Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2015 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ostatnio taką sprawą zajął się warszawski WSA, który unieważnił przepisy uchwały Rady Gminy w Lesznie. Ewa Marcinkowska, sędzia sprawozdawca, wyjaśniła, że rodzice nie mogą płacić za zadeklarowany czas pobytu dziecka w placówce. Halina Dańko, radca prawny reprezentujący gminę, podkreślała, że art. 14 ust. 5 ustawy o systemie oświaty pozwala na ustalanie wysokości opłat za świadczenia udzielane, a nie udzielone. Dopuszcza zatem możliwość pobierania opłat za gotowość przedszkola do przyjęcia dzieci. Sąd uzasadniał jednak, że rodzice mogą płacić tylko za konkretne usługi, czyli za rzeczywisty czas przebywania dziecka w przedszkolu. Sędziowie wskazują też, że niezgodne z prawem jest pobieranie opłaty za każdą rozpoczętą godzinę ponad czas zadeklarowany w umowie podpisanej z przedszkolem. Taka opłata ma charakter kary administracyjnej. Z kilku opublikowanych do tej pory uzasadnień można również wnioskować, że wszystkie świadczenia objęte podstawą programową wychowania przedszkolnego są bezpłatne. Co to oznacza w praktyce? Jeśli dziecko pozostaje w przedszkolu po bezpłatnych pięciu godzinach, to płatne zajęcia, w których uczestniczy, muszą wykraczać ponad określoną przez ministra edukacji narodowej podstawę. Źródło: http://www.rp.pl/artykul/757916,823909-Sady-kwestionuja-oplaty-za-przedszkola.html
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!