czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Puławy

Sezon na wypalanie traw. Nie pomagają apele i groźby. Nawet 20 wyjazdów w tygodniu

Dodano: 14 kwietnia 2016, 18:36

Wypalenie obniża wartość plonów od 5 do 8 procent, a udział chwastów po takim zabiegu zdecydowanie rośnie – przypominają specjaliści (fot. Archiwum)
Wypalenie obniża wartość plonów od 5 do 8 procent, a udział chwastów po takim zabiegu zdecydowanie rośnie – przypominają specjaliści (fot. Archiwum)

W powiecie puławskim trwa sezon wypalania traw. Strażacy do gaszenia umyślnie podpalanych nieużytków wyjeżdżają nawet 20 razy tygodniowo. Nie pomagają naukowe fakty, apele, czy nawet groźby utraty unijnych dotacji.

Ta sytuacja powtarza się od lat, wiosną w Polsce zaczynają płonąć trawy. Podpalają je rolnicy, którzy w ten sposób chcą oczyścić nieużytki z uschniętych pozostałości, sądząc, że w ten sposób pozbędą się także chwastów. Nie inaczej jest w powiecie puławskim, gdzie tylko w ostatnich tygodniach PSP notuje po 20 tego rodzaju pożarów tygodniowo. Od początku roku zanotowano ich niemal 50, z czego ponad połowa miała miejsca w tym miesiącu.

Szóstego kwietnia w okolicach Janowca ogień objął obszar 1,5 hektara. Trawy wypalane są w każdej gminie. Niestety, liczba pożarów – mimo prowadzonych co roku akcji edukacyjnych – rośnie. W ubiegłym roku tylko w gminie Kazimierz Dolny było ich ponad 70, a w całym powiecie puławskim straż wyjeżdżała na tego typu interwencje ponad 420 razy. Angażują sprzęt i ludzi, a każdy wyjazd do wymierne koszty.

Mimo że wypalanie traw jest zakazane, rolnicy zdają się tego nie zauważać. Lekceważą także apele Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ta od lat stara się wpłynąć na świadomość rolników, by porzucili swoje przyzwyczajenia.

– W świadomości utrwalił się mit, że wypalanie traw i słomy poprawia jakość gleby, że wypalanie jest swoistym rodzajem nawożenia i użyźniania. Niektórzy rolnicy uważają, że ogień to najtańszy środek do zwalczania chwastów. To błędny pogląd, bo naukowcy już dawno dowiedli, że pożary są szkodliwe. Ogień wyjaławia glebę i zabija żyjące w trawie zwierzęta i mikroogranizmy – piszą pracownicy agencji, którzy przytaczają twarde dane. – Wypalenie obniża wartość plonów od 5 do 8 procent, a udział chwastów po takim zabiegu zdecydowanie rośnie.

Rolnik przyłapany na wypalaniu trawy może stracić prawo do unjinych dotacji bezpośrednich, co potwierdza rzecznik ARiMR Agnieszka Szymańska. Agencja za wywoływanie pożarów co roku karze kilkudziesięciu rolników, robiąc to jedynie w najbardziej ewidentnych przypadkach naruszenia prawa. Większości takie działania uchodzą płazem. Wzniecane pożary, o czym warto pamiętać, szkodzą nie tylko samej glebie i zwierzętom, ale stanowią także zagrożenie dla ludzi. Jak udowodniły badania krakowskich naukowców, w trakcie wypalania trawy do atmosfery uwalniane są szkodliwe substancje. Ilość trujących dioksyn w trakcie sezonu rośnie nawet dwudziestokrotnie.

Czytaj więcej o: rolnictwo Puławy
witorzecz
witorzecz
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

witorzecz
witorzecz (17 kwietnia 2016 o 02:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie Szczęch, a masz pan statystyki , że to rolnicy wypalają? Bo jak się pali ugór to że niby rolnik podpalił? Myślenie miastowego redaktorka. Miejscowość w pobliżu Kazimierza D. niedziela, wóz strażacki już od południa stoi przed remizą: Pytam: młody, gdzie wyjazd? Na razie nigdzie odpowiada młody, przed wieczorem trawy będą. No i patrz pan trawy były. Niezła łuna też. Jakimś cudem palą się ugory z suchym badylstwem, właścieciele to miastowi, którzy zakupili chałupę z kawałkiem ziemi i nawet nie wiedzą, że ten ich ugór 34 razy w roku się pali i przynosi zysk OSP. Przykład http://www.lublin112.pl/kolejni-strazacy-ochotnicy-podpalali-potem-gasic-mundurach/

Rozwiń
witorzecz
witorzecz (17 kwietnia 2016 o 02:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

stoi przed remizą: Pytam: młody, gdzie wyjazd? Na razie nigdzie odpowiada młody, przed wieczorem trawy będą. No i patrz pan trawy były. Niezła łuna też. Jakimś cudem palą się ugory z suchym badylstwem, właścieciele to miastowi, którzy zakupili chałupę z kawałkiem ziemi i nawet nie wiedzą, że ten ich ugór 34 razy w roku się pali i przynosi zysk OSP. Przykład http://www.lublin112.pl/kolejni-strazacy-ochotnicy-podpalali-potem-gasic-mundurach/

Rozwiń
Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mowic prosic dalej to robia
Rozwiń
Gość
Gość (14 kwietnia 2016 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
własciciele i podpalacze powinni płacić za akcje strażackie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (14 kwietnia 2016 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To strażacy podpalają.Dla kasy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!