wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Torres - nowy pies na bandytów w Puławach

Autor: kris

fot. Policja
fot. Policja

Torres – tak nazywa się wilczur, który właśnie rozpoczął pracę w puławskiej policji. Pies przeszedł specjalistyczne szkolenie w ośrodku szkolenia psów w Sułkowicach. Przez pół roku uczył się m.in. tropienia, szukania śladów i kontrolowanej agresji.

To wszystko z pewnością przyda mu się w codziennej pracy. Szkolenie zakończył z bardzo dobrymi wynikami. Podobnie jak jego przewodnik – mł. asp. Łukasz Kubiś.

Torres jest drugim psem, którym opiekuje się aspirant Kubiś. Pierwszy z racji wieku odszedł już na emeryturę, którą spędzi w domu swojego pana. Podobnie jak Torres, który za zgodą przełożonych nie jest skoszarowany.

Młody wilczur na brak zajęcia nie będzie narzekał. Będzie nie tylko uczestniczył w poszukiwaniach osób zaginionych czy tropieniu sprawców przestępstwa. Razem ze swoim przewodnikiem będzie zabezpieczać imprezy masowe, m.in. mecze.

Torres oraz jego szkolenie było finansowane ze środków Urzędu Gminy w Puławach.
Puławscy przewodnicy psów służbowych otrzymali również nowy radiowóz – skodę yeti. Pojazd został zakupiony przy współfinansowaniu ze środków Urzędu Miasta w Puławach.

Czytaj więcej o: policja zwierzęta pies Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 listopada 2016 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po rozwodzie spuścił z tonu. on chyna wie że jego nowa przyprawia mu rogi. Zawsze był cwaniakiem a terez pokornym pieskiem
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2016 o 14:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze że kariera Marcina się skończyła. Stary rudy pajac
Rozwiń
Gość
Gość (26 października 2016 o 14:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powodzenia, oby znalazł jak najwięcej tych rzeczy których szukać będzie.
Rozwiń
Gość
Gość (25 października 2016 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś był sobie Marcin EJ uczony i filozof i na pół etatu był też przewodnikiem ale turystycznym. Zawsze był kochliwy a na koniec został bezdomnym żubrem. Kasy brakuje mu na perfumy dla ukochanej i dla tego ma tylu kolegów którzy pomagają po orać. Pozdro Marcin zgol tą brodę
Rozwiń
nazwać psa obcym nazwiskiem
nazwać psa obcym nazwiskiem (25 października 2016 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myślałam ,że to Jose Torres ten kubański perkusista co osiadł w Polsce przed laty a to pies.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!