niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Puławy

"Wydaje mi się, że powinniśmy kontynuować to, co zaczęliśmy"


Rozmowa z Joanną Filipowską z Zespołu Szkół nr 1 w Puławach, jednym z wyróżnionych pedagogów.

• Nauczyciele hucznie obchodzili swoje święto, czy był to raczej dzień na refleksje?

To święto w cieniu myśli o zbliżającej się reformie oświaty. Muszę przyznać, że naszemu środowisku towarzyszy duży niepokój z tym związany.

• A pani jak zapatruje się na likwidację gimnazjów?

Wydaje mi się, że powinniśmy kontynuować to, co zaczęliśmy. Gimnazja przynoszą przecież dobre wyniki. Włożono w nie ogromny koszt finansowy, który teraz może stać się zaprzepaszczony. Patrząc natomiast na reformę przez pryzmat naszej pracy taka zmiana to gigantyczny wysiłek nauczycieli. W prawdzie w nasz zawód wpisane jest ciągłe doskonalenie umiejętności i dokształcanie, ale przygotowanie się do pracy po zmianach będzie ogromnym i wydaje mi się, zbędnym wysiłkiem.

• Zawód nauczyciela to ciężka praca?

Tak, ale daje też ogromną satysfakcję. Uczę w technikum. Moimi uczniami bardzo często są osoby, które nie bardzo wiedzą jeszcze co chcą robić w życiu. Muszą uczyć się rzeczy, które nie do końca im odpowiadają. Zachęcenie ich do nauki, motywowanie, wskazywanie drogi, po której mogą iść jest niezwykle trudne, ale i daje wielką radość. Mam absolwentów, którzy utrzymują ze mną kontakt i idą drogą, którą rozpoczęli podczas nauki ze mną. To wspaniałe uczucie.

• Osoby, które nie znają pracy nauczyciela uważają, że to wspaniały zawód. Wolne w ferie, wakacje. Praca tylko kilka godzin dziennie…

W rzeczywistości nie jest aż tak różowo. Codziennie musimy przygotowywać się do wszystkich lekcji. Uczę ekonomii więc moim obowiązkiem jest śledzenie zmian w ustawach i w prosty i klarowny sposób przekazywanie ich uczniom. Zresztą i za uczniami nauczyciel musi stale nadążać. Zmienia się pokolenie, więc zmieniają się też metody nauki. Ciągle musimy poszukiwać nowych, atrakcyjnych sposób dotarcia do młodzieży.

• Gdyby mogła Pani wybierać jeszcze raz swój zawód to byłby to…

Nauczyciel. Już jako dziecko bawiłam się w nauczyciela, a w dorosłym życiu zawód nigdy mnie nie rozczarował. Spełniło się moje marzenie.

Czytaj więcej o: szkoła edukacja nauczyciele
Zainteresowany edukacją
Gość
garnek
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Zainteresowany edukacją
Zainteresowany edukacją (24 października 2016 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komentarz do komentarzy: zamiast pisać bzdury lepiej poświęcić czas na czytanie jak praca i zmiany w oświacie wyglądają...  Bo TVPIS mózgi Wam zjadła... 
Rozwiń
Gość
Gość (24 października 2016 o 16:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe skąd w komentarzu pojawiło się 68%? Chyba pisowski troll bo wg ostatnich badań popiera tylko 1/4 badanych 
Rozwiń
garnek
garnek (22 października 2016 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak samo jak pisiurki, tylko w druga stronę. Kiedyś popierali wprowadzenie gimnazjów, teraz chca likwidować.
Rozwiń
Gość
Gość (22 października 2016 o 11:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Wydaje mi się, że powinniśmy kontynuować to, co zaczęliśmy" - a zaczęliśmy od 8-letniej szkoły podstawowej. Ten czerwony pasożyt Broniarz krytykował wprowadzenie gimnazjów. Obecnie - krytykuje likwidację gimnazjów. Przecież nie chodzi o dobro uczniów, tylko koryto. Likwidacja gimnazjum to oderwanie od koryta już niepotrzebnych belfrów i przeciwko temu protestują. Pozostałe argumenty zostały zmyślone ad hoc.
Rozwiń
Gość
Gość (21 października 2016 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja w dzieciństwie bawiłem się w doktora i doktorem nie zostałem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!