poniedziałek, 23 października 2017 r.

Rolnictwo

Lubelskie przez suszę ucierpiało najbardziej. W których miejscach było najmniej opadów?

Dodano: 18 lipca 2017, 21:03

Mapa tegorocznej suszy sporządzona przez naukowców z IUNG w Puławach. Na żółto i pomarańczowo te obszary, w których ilość opadów była w tym roku najniższa<br />
Mapa tegorocznej suszy sporządzona przez naukowców z IUNG w Puławach. Na żółto i pomarańczowo te obszary, w których ilość opadów była w tym roku najniższa
(fot. IUNG)

W tym roku to właśnie województwo lubelskie jest najbardziej dotknięte niedostatkiem wody. Według Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, straty w plonach zbóż ozimych wyniosą średnio 10, a jarych nawet do 17 procent. Najgorzej jest w okolicach Chełma.

Ostatni komunikat IUNG w Puławach nie pozostawia złudzeń. W naszym województwie susza w tym roku wystąpiła w 187 z 213 gmin, czyli w niemal 90 procentach samorządów. Najgorsza sytuacja pod względem ilości opadów jest na wschodzie, w okolicach Chełma i Włodawy. Na szczęście tam występują na ogół lepszej jakości gleby, które są bardziej odporne na tego rodzaju zagrożenia.

Jak mówi prof. Andrzej Doroszewski z puławskiego instytutu, autor raportu, takie zjawiska w naszym kraju odnotowywane są od lat.

– Suszę notujemy nieprzerwanie od 1980 roku, czyli przez ostatnich 37 lat. Oczywiście dotyka ona różne regiony i uprawy, ale to zagrożenie jest z nami cały czas. Trudno ustalić, gdzie wystąpi. Przed laty najczęściej były to Kujawy, Podlasie i Mazowsze. W tym roku jest to Lubelskie, a także Świętokrzyskie i częściowo Podkarpackie – mówi profesor, który przyczyn suszy upatruje w rosnącej średniej temperaturze odnotowywanej także w Polsce. – Przez ostatnie sto lat ta średnia urosła o 1 stopień Celsjusza, co wpłynęło na zwiększenie parowania, przy jednoczesnym obniżeniu ilości opadów, stąd ubytek wody – tłumaczy Andrzej Doroszewski.

Ten ubytek dla roślin, w szczególności zbóż, najbardziej dotkliwy był wiosną. I ta susza przełoży się na konkretne, wyliczalne straty w plonach. Dla przykładu zbiory żyta w naszym województwie będą mniejsze średnio o 7 procent, pszenicy ozimej o 6, rzepaku i jęczmienia jarego o 13, a owsa nawet o 17 procent. I nawet jeśli wkrótce ilość opadów wzrośnie, nie będzie miało to już większego znaczenia, bo kluczowy był okres wiosenny.

Na szczęście, ocieplanie się klimatu ma także swoje pozytywne strony. W Polsce, na coraz większym obszarze kraju, możliwa jest uprawa roślin, które jeszcze pół wieku wcześniej by się nie przyjęły. Chodzi m.in. o kukurydzę, soję, sorgo, czy winorośl. W związku z tym, że południe Europy „wysusza się” znacznie szybciej, to właśnie nasi rolnicy mogą ten naturalny proces wykorzystać.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 lipca 2017 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to z 19 na 20 lipca 2017 popadało całą noc. W końcu ziemia lubelska nasiąknie mokrą radością.
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2017 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przyjdzie kaczor i zaora
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2017 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
8 stopni w nocy wegetacja staje.
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2017 o 07:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...i tak wszystko z zagranicy sprowadzają....
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2017 o 06:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
piaski,laski i karaski...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!