piątek, 15 grudnia 2017 r.

Rolnictwo

Małe przeżuwacze, duża sprawa. Kozy z Bezku zobaczysz w Sitnie

Dodano: 2 lipca 2015, 15:00

W Bezku jest 40 kóz. Są to przedstawiciele trzech ras – białej uszlachetnionej, saaneńskiej i burskiej (fot. Agnieszka Antoń-Jucha)
W Bezku jest 40 kóz. Są to przedstawiciele trzech ras – białej uszlachetnionej, saaneńskiej i burskiej (fot. Agnieszka Antoń-Jucha)

Kozy ze stada hodowanego w Dydaktyczno-Badawczej Stacji Małych Przeżuwaczy w Bezku w powiecie chełmskim mają hodowcy w całej Polsce. Dlatego też nasienie od tryków kóz przyjechało aż z Francji. Na wystawie w Sitnie będzie można zobaczyć zarówno kozy jak też owce, które są hodowane w tej stacji.

W Dydaktyczno-Badawczej Stacji Małych Przeżuwaczy w Bezku, która zajmuje 65 hektarów, funkcjonują zarówno owczarnie jak też koziarnia. – Mamy 600 sztuk matek owcy stada podstawowego (m.in. rasy świniarka i owca uhruska – red.)– wylicza prof. dr hab. Tomasz M. Gruszecki, kierownik Katedry Hodowli Małych Przeżuwaczy i Doradztwa Rolniczego Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. – Stado kóz jest małe. Zmniejszyliśmy je, bo nie potrafiliśmy przerobić całego mleka, a mleczarnie nie chcą brać tak małej ilości, czyli od 100 kóz, które mieliśmy.

Obecnie w Bezku kóz jest 40. – Są to kozy trzech ras – białej uszlachetnionej, saaneńskiej i burskiej – wymienia prof. dr hab. Mirosław Pięta z tej samej katedry.

Owce i ochrona środowiska

W stacji w Bezku jest 200 owiec uhruskich. To rodzima, stara rasa. – Nie jest wysokoprodukcyjna, ale jest rewelacyjna jeśli chodzi o czynną ochronę terenów chronionych – wskazuje prof. dr hab. Gruszecki.

40 owiec rasy uhruskiej i świniarki od początku czerwca pasą się w Czumowie na terenach Natura 2000 w ramach projektu „Ochrona bioróżnorodności siedlisk trawiastych wschodniej Lubelszczyzny”. Program realizuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wspólnie z UP w Lublinie. Ma on na celu ochronę siedlisk trawiastych – dwóch najbardziej zagrożonych gatunków muraw kserotermicznych – żmijowca czerwonego i szczodrzeńca zmiennego.

Owce pasły się już w Stawskiej Górze. Teraz są w Czumowie, później zostaną przewiezione do Kątów.

– W Stawskiej Górze, gdzie wypas był realizowany w maju, do wysokości 1,3-1,5 metra owce były w stanie zgryźć wszystkie krzewy – mówi dr Mariusz Kulik z UP w Lublinie. – Na pewno jeśli chodzi o sukcesję wtórną to sukces w tym zakresie jest bardzo duży.

– Bardzo dobrze oceniamy ten wypas. Zarośla krzewów zostały bardzo mocno osłabione i przerzedzone – podkreśla Beata Sielewicz, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Lublinie. – O to właśnie nam chodziło.

Owce są wypasane od świtu do zmroku. – Są to wyłącznie samice, aby nie dochodziło do niekontrolowanych pokryć – zaznacza prof. dr hab. Gruszecki.

Badania

Gospodarstwo prowadzone w Bezku spełnia kilka funkcji – dydaktyczną, doświadczalną i produkcyjną. – Realizowane są tutaj zajęcia dydaktyczne – mówi prof. dr hab. Gruszecki. – Rocznie przyjeżdża tu około 3 tys. studentów.

Zajęcia są organizowane nie tylko dla nich, ale też uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych.

– Prowadzimy też eksperymenty badawcze począwszy od molekularnych do badań związanych z ochroną środowiska – dodaje prof. Gruszecki. – Stacja w Bezku to również obiekt hodowlany i produkcyjny.

W jednym z budynków na terenie stacji funkcjonuje laboratorium. – Wykonujemy tu ubój doświadczalny oraz inseminację doświadczalną. Jest też bank nasienia. Nasienie jest trzymywane w ciekłym azocie jako eksperymentalne – wskazuje kierownik katedry.

Nasienie przyjechało aż z Francji. W Polsce nie ma stad kóz, które nie byłyby spokrewnione z naszymi. Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego zajmują się również technologią produkcji i badaniem jakości mięsa. – Począwszy od cech sensorycznych po zdrowotne – wylicza prof. Gruszecki.

Owce z Bezka pojadą do Sitna

Na każdej Wystawie Zwierząt Hodowlanych, Maszyn i Urządzeń Rolniczych w Sitnie pokazywane są zwierzęta hodowane w stacji w Bezku. W tym roku również będą.

– Z Bezka jadą cztery grupy – owce uhruskie, owce linii syntetycznych i kozy saaneńskie – wylicza kierownik Katedry Hodowli Małych Przeżuwaczy i Doradztwa Rolniczego Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. – Zamierzamy zaprezentować również owce świniarki.

Na wystawie nie są pokazywane zwierzęta przypadkowe. – Są to zwierzęta najbardziej typowe, odpowiadające wzorcowi rasy – podkreśla prof. dr hab. Gruszecki. – Są to zwierzęta młode, półtoraroczne, samice. Wszystko po to, aby pokazać typowe cechy i najlepiej prezentujące się zwierzęta. Bo oprócz tego, że wystawa jest atrakcją dla ludzie zawodowo niezwiązanych z tym tematem, to przyjeżdżają też hodowcy, dla których ta wystawia ma spełniać również funkcję edukacyjną. Podczas wystawy pokazuje się, jak zwierzę powinno wyglądać. Jest to jednocześnie takie spotkanie zawodowe hodowców.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!