niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Rozrywka

Rolnik znowu szuka żony. Kim są uczestnicy programu?

Dodano: 30 sierpnia 2015, 08:04

Pięć osób, które otrzymały największą liczbę listów od potencjalnych partnerów życiowych (w ciągu 6 tygodni napłynęło ponad dwa i pół tysiąca listów), weźmie udział w programie „Rolnik szuka żony”. Trzecia od prawej – prowadząca program Marta Manowska
Pięć osób, które otrzymały największą liczbę listów od potencjalnych partnerów życiowych (w ciągu 6 tygodni napłynęło ponad dwa i pół tysiąca listów), weźmie udział w programie „Rolnik szuka żony”. Trzecia od prawej – prowadząca program Marta Manowska

Pierwszy odcinek nowego sezonu „Rolnik szuka żony” w TVP1 już 6 września o godz. 21:05.

 Chęć udziału w drugiej edycji programu zadeklarowało ponad 1500 osób. W kolejnych odcinkach zobaczymy pięcioro rolników – kobietę i czterech mężczyzn. Czy znajdą oni swoją drugą połowę?
„Rolnik szuka żony” to jeden z najpopularniejszych programów, jakie wyemitowane zostały w 2014 roku w Polsce. Jego finałowy odcinek obejrzało niemal 5 milionów telewidzów. Do drugiej edycji zgłosiło się ponad 1500 osób – z nich wybranych zostało dziewięciu mężczyzn i kobieta, których widzowie poznali w specjalnym zerowym odcinku programu, wyemitowanym wiosną br. w Jedynce.

W pierwszym odcinku programu „Rolnik szuka żony” (6 września, godz. 21:05) prowadząca program Marta Manowska odwiedzi piątkę uczestników – Eugeniusza, Annę, Roberta, Grzegorza oraz Rafała, by doręczyć im niezwykłą korespondencję – listy od ludzi, którzy chcą bliżej poznać kogoś z piątki uczestników programu. Bohaterowie programu staną przed trudnym zadaniem wybrania kilku osób, z którymi spotkają się osobiście. Czy wśród nich odnajdą swoją druga połowę?

W drugim odcinku (13 września, godz. 21:25) Ania, Eugeniusz, Grzegorz, Rafał i Robert po raz pierwszy spotkają się twarzą w twarz z zaproszonymi przez siebie kandydatami i kandydatkami na życiowych partnerów. Z każdym z nich spotkają się sam na sam.

Czy w drugiej serii możemy spodziewać się realizacyjnych niespodzianek? – Będzie trochę nowości, ale nie za dużo, bo taki program pokochali widzowie – zdradza prowadząca Marta Manowska.

„Rolnik szuka żony”

jest polską wersją formatu telewizyjnego Farmer Wants A Wife (FremantleMedia), dostępnego w ponad 25 krajach świata. Medioznawca Wiesław Godzic w wywiadzie w Gazecie Wyborczej stwierdził, że program podkreśla stereotypy damsko-męskie (mężczyzna decyduje o wyborze kobiety). Natomiast socjolożka prof. Magdalena Środa zarzuca programowi propagowanie traktowania kobiet jako siły roboczej do prac, którymi rolnik gardzi.

Źródło: Wikipedia

Czytaj więcej o: telewizja Rolnik szuka żony
Andrzej
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Andrzej
Andrzej (8 września 2015 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A gdzie Janusz z gm. Mircze?

Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2015 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwię się ludziom piszącym te komentarze.Podziwiam całą piątkę uczestników przede wszystkim za odwagę.Za odwagę pokazania siebie przed całą Polską tych pozytywnych jak i negatywnych aspektów swojego życia.Myślę że,każdy z nich poświęcił wiele godzin przemyśleń zanim zgłosili się do programu.Rozmawiałem z wieloma osobami o tym programie i wiecie co powiedzieli,chętnie zgłosiłabym się zgłosiłbym ale nie mam odwagi.Sądzę że dzięki tym ludziom inni samotni nabiorą pewności siebie i uwierzą w siebie.Ponieważ każdy z uczestników tego programu występuje za darmo to jeżeli dzięki rozpoznawalności uda im się zarobić jakieś pieniądze to będzie to nagroda za ich odwagę.
Rozwiń
Gość
Gość (30 sierpnia 2015 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co za głupi program,łajzy  muszą szukać żon w telewizji.Kompromitują siebie i rodzaj męski. :) Tyle kobiet i mężczyzn na tym świecie normalnych,że też tacy nieudacznicy jeszcze mają odwagę ujawniać się.

Rozwiń
Gość
Gość (30 sierpnia 2015 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
„Rolnik szuka żony” to jeden z najpopularniejszych programów...- większej bzdury nie słyszałam. Kretyn wymyślił, kretyni występują, i kretyni oglądają. Zakazać takich programów. To wstyd dla ludzkości........
Rozwiń
Gość
Gość (30 sierpnia 2015 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miłość nie szuka poklasku , skończy się jak zawsze gdy tylko ucichną oklaski i flesze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!