Sport

Azoty Puławy mają nad czym pracować

Dodano: 18 grudnia 2015, 17:48

Już dziś Azoty zagrają towarzysko w Tarnowie z miejscowym I-ligowym SPR. Mecz uświetni jubileusz 55-lecia Tarnowskiej Piłki Ręcznej oraz będzie wsparciem dla olimpijczyka z Monachium, byłego zawodnika i trenera Franciszka Gąsiora<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI<br />
Już dziś Azoty zagrają towarzysko w Tarnowie z miejscowym I-ligowym SPR. Mecz uświetni jubileusz 55-lecia Tarnowskiej Piłki Ręcznej oraz będzie wsparciem dla olimpijczyka z Monachium, byłego zawodnika i trenera Franciszka Gąsiora
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Przed decydującą fazą rozgrywek Azoty Puławy zajmują wysokie trzecie miejsce

Przed puławską siódemką jedynie dwie wielkie ekipy polskiego, a nawet, jak w przypadku Vive Tauronu Kielce, światowego szczypiorniaka. Za podopiecznymi trenera Ryszarda Skutnika znalazło się pozostałe dziewięć ekip superligi. To bardzo dobry wynik.

Od początku było wiadomo, że miejsca numer jeden i dwa zarezerwowane są dla obrońców trofeum i wicemistrzów kraju czyli kielczan i Orlen Wisły Płock. Do mistrza Azoty tracą sześć punktów, do „Nafciarzy” – cztery. Nad grupą pościgową, którą otwiera MMTS Kwidzyn puławianie mają osiem „oczek” przewagi.

Dzięki bardzo dobrej formie od początku sezonu obrońcy brązowego medalu przeszli przez pierwszą cześć sezonu jak burza. Azoty kroczyły od zwycięstwa do zwycięstwa, dopisując kolejne punkty. Jedynymi ekipami, które zdołały ograć podopiecznych trenera Skutnika byli mistrz i wicemistrz Polski. Puławianie, jak nigdy dotąd, we wrześniu były bliskie sprawienia dużego kalibru niespodzianki w postaci zwycięstwa w Płocku. Do pełni szczęścia zabrakło niespełna ośmiu minut. Małym pocieszeniem, po dobrej grze, była minimalna przegrana 33:35.

Puławscy kibice cieszyli się z solidnego przygotowania drużyny do rozgrywek. Trener Ryszard Skutnik, razem z zespołem, zaczął od początku z wysokiego c i taki poziom utrzymywał przez dwa miesiące. Lekkie tąpnięcie formy nastąpiło po ligowej przerwie przeznaczonej na reprezentację, na przełomie października i listopada.

– Żaden zespół nie jest w stanie grać na pełnych obrotach od września do maja – tłumaczy reprezentant Polski rozgrywający Piotr Masłowski. – Faktem jest, że od tej przerwy jakoś nie mogliśmy złapać swojego rytmu. Każdy ciągnął grę w swoją stronę.

Efektem słabszej postawy były wymęczone zwycięstwa w Legionowie, Wrocławiu i Mielcu. Zespół nie grał dobrze, ale skutecznie. – Czasami są takie mecze, które gra się ciężko, po prostu nic nie wychodzi i taki nam się przytrafił – mówi o spotkaniu ze Stalą Mielec rozgrywający Michał Kubisztal.

Potwierdzeniem słabszej dyspozycji był remis w ostatnim starciu w tym roku z Zagłębiem Lubin (28:28). Tym samym „Miedziowi” przeszli do historii jako ci, którzy podobnie jak Vive Tauron i Orlen Wisła, urwali punkt puławianom. – Za mało broniliśmy, słabo spisywaliśmy się ataku, zbyt krótko rozgrywaliśmy akcje – wylicza błędy skrzydłowy Patryk Kuchczyński.

Zespół będzie miał okazję wyeliminować słabe strony. Przerwa w rozgrywkach związana z przygotowaniem reprezentacji do mistrzostw Europy i samymi ME potrwa do lutego.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!