Sport

Ewa Mizdal (Unia Hrubieszów): Wierzyłam w medal

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 kwietnia 2014, 09:30

ROZMOWA z Ewą Mizdal, sztangistką Unii Hrubieszów, brązową medalistką mistrzostw Europy w Tel Awiwie

• Rozegrany przed ME Puchar Polski kobiet okazał się wiarygodnym testem polskich kobiecych ciężarów. Zarówno pani, druga w PP, jak też Marzena Karpińska - zwyciężczyni PP, wywalczyłyście na pomoście w Tel Awiwie medale? - Podczas PP nie startowałyśmy na maksimum możliwości, mając w perspektywie kolejnego tygodnia występ w bardzo ważnej imprezie. W Józefowie zrobiłam 99 kg w rwaniu i 128 kg w podrzucie, i na zbliżonym poziomie rozpoczynałam rywalizację na pomoście w Izraelu. • Ma pani jeszcze więcej powodów do zadowolenia. Brąz w kategorii do 75 kg jest pierwszym medalem takiej rangi w karierze? - Od początku interesował mnie medal. Czwarte miejsce z pewnością nie dałoby mi satysfakcji. Analizując listy startowe miałam świadomość, że mam duże szanse na podium. A, że późniejsza mistrzyni Europy Hiszpanka Lidia Valentin i wicemistrzyni Rosjanka Oxana Karpunienko były poza zasięgiem, o brąz toczyłam bój z Mołdawianką. • Medal podczas ME, niestety z braku 12 startujących w pani kategorii, nie zapewnił stypendium ministerialnego? - Udało mi się już takie jedno zdobyć za ostatnie mistrzostwa świata we Wrocławiu. Są też dobre wieści. W planach jest stypendium Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów, które ufundował nowy sponsor reprezentacji firma Anwil. Takie powinnam otrzymywać po listopadowych MŚ. • Pani poprzedni trener klubowy Antoni Czerniak od początku ME był pewien, że zdobędzie pani medal. Pani też tak myślała? - Już od kilku lat marzyłam o stanięciu na podium. Z takim nastawieniem leciałam do Izraela. Teraz, kiedy już brązowy krążek wisi na mojej szyi, ten sukces stawiam na pierwszym miejscu. Na kolejnym jest siódma lokata w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, a potem młodzieżowe mistrzostwo Europy, cztery lata temu we Władysławowie. • Honor polskich kobiecych ciężarów został obroniony przez dwie zawodniczki w woj. lubelskiego. To dodatkowy powód do satysfakcji? - To jeszcze bardziej nas cieszy. Świadczy to o tym, że praca z młodzieżą w naszym regionie przebiega prawidłowo. Mamy kluby: Unię Hrubieszów, Znicz Biłgoraj, AZS AWF Biała Podlaska, Wisłę Puławy i POM Iskrę Piotrowice, w których są młode, dobrze zapowiadające się dziewczyny. Wymieńmy choćby Katarzynę Feledyn z Wisły, czy Marlenę Polakowską z Piotrowic. • Cztery medale dla naszego kraju: pani i Marzeny Karpińskiej oraz braci Adriana i Tomasza Zielińskich, należy odbierać w kategorii sukcesu, czy porażki? - Stać nas było na więcej. Swoich szans nie wykorzystali Joanna Łochowska i Marcin Dołęga.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!