Sport

Grzegorz Piesio (Górnik Łęczna): Remis jak wygrana

Dodano: 13 września 2016, 07:46

FOT> Maciej Kaczanowski
FOT> Maciej Kaczanowski

ROZMOWA Z Grzegorzem Piesio, pomocnikiem Górnika Łęczna

  • Ochłonął pan już po emocjonującej końcówce meczu w Gliwicach?

– Chyba tak, ale rzeczywiście, emocji było sporo. Na pewno dopisało nam szczęście. Jak się przegrywa 0:3 i doprowadza do 3:3 po dwóch bramkach w 90 minucie to trzeba się cieszyć. Ten remis jest dla nas jak zwycięstwo. Trzeba szanować ten punkt. Fajnie, że przyczyniłem się do jego wywalczenia, zdobywając gola.

  • Czuje pozostał niedosyt, że gdy zespół doprowadzali do wyrównania, pana nie było już na boisku?

– Nie, nie. Absolutnie. To normalna rzecz, że trener robi zmiany, czasem trzeba usiąść na ławce. Cieszę się, że chłopaki już po moim zejściu strzelili dwa gole i przywieźliśmy do domu punkt.

  • Z boku pewnie przeżywał pan to wszystko jeszcze bardziej.

– Na pewno tak. Jak się siedzi na ławce, człowiek nie może pomóc, to te nerwy są znacznie większe. Na koniec wszyscy cieszyliśmy się jednak równie mocno. No i do Łęcznej odjechał wesoły autobus.

  • Trzeba się cieszyć, bo wyrwaliście ten punktach w niesamowitych okolicznościach, ale nie można zapominać o tym, jak to wszystko wyglądało na początku. Tych błędów w obronie było zbyt dużo.

– Zdecydowanie. Zaczęliśmy fatalnie. Piast już po 30 sekundach miał sam na sam, po dziesięciu minutach prowadził 2:0. To niedopuszczalne. Mamy nad czym pracować. Nie możemy grać więcej w ten sposób. Za dużo tych niedokładności i nieporozumień.

  • Pojawienie się w składzie nowych zawodników mogło mieć na to wpływ?

– Tu nie chodzi o zgranie. Wszystko jest w głowach.

  • To może przydałby się psycholog w sztabie szkoleniowym?

– Pracujemy nad tym.

  • Mimo zwiększenia rywalizacji pan nie musi martwić się o miejsce w składzie. Sobotnim występem, okraszonym bramką, podkreślił pan już i tak mocną pozycję w zespole.

– Nic nie jest dane raz na zawsze. Trzeba udowadniać swoją wartość trenerowi w każdym meczu i na każdym treningu. Cieszę się, że trener na mnie stawia, ale jeśli uzna, że w kolejnym tygodniu lepsi byli koledzy i posadzi mnie na ławce, przyjmę to z pokorą. Najważniejsze jest dobro zespołu.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

13. KOLEJKA 21-22 października
Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 4:1
Górnik Zabrze - Korona Kielce 3:3
Lechia Gdańsk - Lech Poznań 3:3
Pogoń Szczecin - Bruk-Bet Termalica 2:3
Sandecja Nowy Sącz - Cracovia 1:1
Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Piast Gliwice 2:2
Wisła Płock - Śląsk Wrocław

TABELA

1. Lech 13 23 22-10
2. Górnik 13 23 28-20
3. Zagłębie 13 23 20-12
4. Legia 13 22 14-13
5. Wisła K. 13 20 15-15
6. Jagiellonia 13 20 16-17
7. Korona 13 19 17-15
8. Arka 13 19 15-13
9. Śląsk 12 17 15-15
10. Sandecja 13 17 13-13
11. Wisła P. 12 17 12-15
12. Lechia 13 14 18-19
13. Bruk-Bet 13 12 12-17
14. Cracovia 13 11 16-21
15. Piast 13 10 13-22
16. Pogoń 13 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!