Sport

Karpaty – Orlęta Radzyń Podlaski 2:2. Znowu stracili punkty w końcówce

Dodano: 17 września 2016, 19:45

FOT. MACIEJ KACZANOWSKI
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Trzeci raz z rzędu Orlęta zremisowały z rywalami 2:2. Kibice i piłkarze z Radzynia Podlaskiego po raz kolejny przeżywali prawdziwą huśtawkę nastrojów, bo ponownie stracili gola i dwa punkty w doliczonym czasie gry.

Po 45 minutach biało-zieloni prowadzili 1:0. Kapitalnego gola zdobył Przemysław Zmorzyński. Po krotko rozegranym rzucie wolnym zawodnik gości podciągnął z piłką kilka metrów i huknął z około 30 metrów do siatki, tuż przy słupku, a bramkarz rywali musiał wyciągnąć piłkę z siatki.

Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, ale tuż po zmianie stron Zmorzyński po raz drugi dał o sobie znać. Tym razem po wyrzucie z autu znalazł się w dogodnej sytuacji i ładnym lobem podwyższył prowadzenie gości na 2:0. Wydawało się, że nic złego zespołowi trenera Damiana Panka już się nie stanie. Przyjezdni wcale nie byli jednak spokojni. W końcu od trzech tygodni strzelają lub tracą bramki w samych końcówkach spotkań.

Prowadzili z Avią Świdnik 1:0 i 2:1, ale w ostatnich sekundach dostali bramkę na 2:2. Przed tygodniem przegrywali z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:2, ale tym razem los oddał im to, co zabrał wcześniej, bo Orlęta tuż przed upływem regulaminowego czasu gry wyrównały, a tuż przed ostatnim gwizdkiem mogły nawet wygrać.

Jak było tym razem? W 70 Mariusz Gabrych dał gospodarzom nadzieje golem kontaktowym. Niedługo później trener Karpat Adam Fedoruk za dyskusję wyleciał na trybuny. W czwartej minucie doliczonego czasu gry w polu karnym radzynian doszło do olbrzymiego zamieszania. I niestety miejscowi zdołali wyrównać.

– Czepiły się nas te remisy 2:2 i nie chcą odpuścić – śmieje się Damian Panek. – Trudno było się pogodzić z kolejną stratą punktów w doliczonym czasie, ale to „oczko”, zdobyte na trudnym terenie musimy szanować. Szkoda, bo powinniśmy dowieźć korzystny rezultat. Trudno mieć jednak do kogokolwiek pretensje o drugą bramkę rywali. W naszym polu karnym doszło do olbrzymiego zamieszania, było tam chyba 16, albo i 18 zawodników. Po drodze był jeszcze rykoszet i wpadło. Mieliśmy jednak sporo dobrych momentów i wierzę, że ten mecz to dobry prognostyk przed kolejną częścią rozgrywek.

Karaty Krosno – Orlęta Radzyń Podlaski 2:2 (0:1)

Bramki: Gabrych (70), Szkatuła (90+4) – Zmorzyński (13, 56).

Karpaty: Stępień – Kantor, Nikanowicz, Pawlak, Krupa (88 Dąbek), Szkatuła, Wąsikowski, Groborz, Siepierski, Łanucha, Gabrych.

Orlęta: Wójcicki – Kanarek, Mazurek, Konaszewski, Szymala, Zmorzyński, Borysiuk (89 Leszkiewicz), Kot (88 Mielniczuk), Powałka (77 Iwańczuk), Rycaj, Majewski (90 Majewski).

Żółte kartki: Nikanowicz, Kantor, Szkatuła – Konaszewski, Kot.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 września 2016 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak było tym razem? W 70 Mariusz Gabrych dał gospodarzom nadzieje golem kontaktowym. Niedługo później bramkarz Karpat Adam Fedoruk za dyskusję wyleciał na trybuny. W czwartej minucie doliczonego czasu gry w polu karnym radzynian doszło do olbrzymiego zamieszania. I niestety miejscowi zdołali wyrównać. NO TAK BRAMKARZ...ZNAWCY ...BRAK SŁÓW...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!