Koszykówka

Pszczółka AZS UMCS Lublin - CCC Polkowice 63:59, wicemistrz Polski ograny w hali MOSiR

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 grudnia 2014, 19:54

Trener Krzysztof Szewczyk w poprzednim sezonie stał na podium z CCC Polkowice. Latem przeniósł się do Lublina i już przy pierwszej okazji poprowadził nowe podopieczne do zwycięstwa nad byłymi.

- Dla takich chwil warto żyć, warto trenować, warto grać w koszykówkę - cieszyła się po wczorajszej wygranej nad CCC Polkowice Aldona Morawiec.

Wielką wiarę i pewność siebie dało lubliniankom sobotnie zwycięstwo z MKK Siedlce. Mało było jednak takich, którzy uwierzyli w ambitne zapowiedzi, że do końca pierwszej rundy Pszczółki interesują tylko wygrane, nawet z bardzo mocnym CCC. Najważniejsze jednak, że wierzył trener i wierzyły zawodniczki.

Akademiczki znakomicie weszły w mecz i po ośmiu minutach prowadziły 22:11. Polkowiczanki zdołały odrobić co prawda część strat, ale o doprowadzeniu do wyrównania długo mogły tylko pomarzyć.

Wszystko dlatego, że gospodynie grały bardzo mądrze i spokojnie. Nie podpalały się małymi sukcesami, ani chwilowymi niepowodzeniami, konsekwentnie dążąc do postawionego celu.

Niesamowity przebieg miała trzecia kwarta, w której koszykarki beniaminka rzuciły zaledwie pięć punktów z gry. Mimo tego rozstrzygnęły ją na swoją korzyść dzięki trafieniu aż 11 (!) osobistych. Swoje zrobiła też Angel Robinson, która z niezwykłym spokojem rzuciła trójkę równo z syreną.

W ostatniej, czwartej kwarcie lubliniankom zdarzył się zastój, doskonale znany z poprzednich spotkań. Rywalki odrobiły straty, a na niewiele ponad dwie minuty przed końcem objęły nawet jednopunktowe prowadzenie (58:59). Na szczęście to były ich ostatnie punkty w tym meczu, a Pszczółka jako pierwsza drużyna w tym sezonie zatrzymała wicemistrzynie Polski poniżej 60 punktów.

W końcówce stalowymi nerwami wykazały się Morawiec i Robinson. Reprezentantka Polki trafiła bardzo cenną trójkę, a Amerykanka dziesięć sekund przed końcem wykorzystała dwa osobiste.

- Znów zdarzył nam się przestój, ale tym razem nieco krótszy. Potrafiłyśmy z niego wyjść i pokazałyśmy charakter - zauważyła uradowana Morawiec.

Pszczółka AZS UMCS Lublin - CCC Polkowice 63:59 (24:16, 13:16, 16:13, 10:14)

Lublin: Poppens 15 (1x3), Robinson 13 (1x3), Luburgh 12 (3x3), Kotnis 9, Żandarska 6, Morawiec 4 (1x3), Witkoś 2, Bejtić 2, Trzeciak.

Polkowice: Sutherland 18, Swanier 15 (2x3), Jeziorna 9, Majewska 6, Owczarzak 4, Szczepanik 4, Kaczmarska 2, Hall 1, Sve-rissdottir.

TAURON BASKET LIGA KOBIET

1. Kraków 9 18 733-503
2. Bydgoszcz 9 16 757-603
3. Toruń 9 16 736-633
4. Polkowice 9 16 615-531
5. Gorzów Wlkp. 9 15 689-636
6. Rybnik 9 14 613-642
7. Wrocław 9 13 655-638
8. Lublin 9 13 588-656
9. Siedlce 9 11 608-658
10. Łódź 9 11 555-696
11. Gdynia 9 10 557-726
12. Konin 9 9 558-742

6-7 grudnia: Siedlce - Gdynia * Kraków - Bydgoszcz * Lublin - Gorzów Wlkp. * Wrocław - Toruń * Konin - Rybnik * Łódź - Polkowice.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

10 KOLEJKA
Legia Warszawa - Polpharma Starogard 60:82
Trefl Sopot - TBV Start Lublin 66:81
Miasto Szkła - Rosa Radom 85:103
MKS Dąbrowa - Anwil Włocławek 86:84
Asseco Gdynia - Stelmet Zielona Góra 70:71
BM Slam Stal Ostrów - King Szczecin 91:101
PGE Turów Zgorzelec - AZS Koszalin 106:78
GTK Gliwice - Polski Cukier Toruń
MKS Dąbrowa - Czarni Słupsk

TABELA

1. Anwil 11 20 1029 -835
2. Stelmet 11 19 935-828
3. King Szczecin 12 19 1038-1004
4. Dąbrowa Górnicza 10 18 849-791
5. Polski Cukier 10 17 838-760
6. Turów 11 17 969-960
7. Polpharma 9 16 762-687
8. Trefl Sopot 10 16 832-783
9. Asseco 10 15 827-829
10. TBV Start 10 14 808-820
11. AZS Koszalin 11 14 872-984
12. Czarni 11 14 841-956
13. Rosa Radom 9 13 745-751
14. Miasto Szkła 10 13 786-889
15. Ostrów Wlkp. 8 12 627-609
16. Gliwice 9 11 713-816
17. Legia 10 10 714-883
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!