Ekstraklasa

Dawid Sołdecki: Szacunek do Górnika

Dodano: 8 marca 2016, 08:57
Autor: Artur Ogórek

DW
DW

ROZMOWA z Dawidem Sołdeckim, kapitanem Termaliki Bruk-Bet Nieciecza

  • W polskiej ekstraklasie trudno wytypować wyniki, mimo to w Łęcznej chyba nikt nie spodziewał się, że wywieziecie stąd trzy punkty. Ten wynik jest niespodzianką?

– Rzeczywiście rezultaty bywają zaskakujące, ale naszego zwycięstwa w Łęcznej nie traktowałbym w kategorii niespodzianki. W ekstraklasie każdy może wygrać z każdym, a my ostatnio byliśmy na fali wznoszącej, zremisowaliśmy z Cracovią i Pogonią oraz pokonaliśmy Legię.

  • Trener Piotr Mandrysz mówił o zmęczeniu i szybkim tempie rozgrywek, tłumacząc wasze opadnięcie z sił. Pan jednak z Legią nie grał i miał więcej czasu na odpoczynek.

– Wiadomo, że po wygranych meczach wszystko mniej boli, szybciej się regeneruje i jest lepsza atmosfera. Górnikowi strzeliliśmy gola przed przerwą, potem poprawiliśmy w drugiej połowie i cofnęliśmy się bliżej własnej bramki, wyprowadzając kontry. Uważam jednak, że bardziej wynikało to z naszej podświadomości. Choć trzeba przyznać, że boisko też było ciężkie do grania.

  • I mecz mógł skończyć się remisem, gdyby Krzysztof Pilarz nie odbił piłki po strzale Jakuba Świerczoka.

– Trener uczulał nas na stałe fragmenty w wykonaniu Górnika, żebyśmy nie doprowadzali do takich sytuacji wokół naszego pola karnego. No i po jednym z nich gospodarze wbili nam kontaktowego gola i w koncówce zrobiło się nerwowo.

  • Wy też obie bramki zdobyliście po stałych fragmentach.

– Pracujemy nad tym na treningach, mamy opracowanych kilka rozwiązań i schematów. Jak widać przynosi to efekty.

  • Podczas meczu często był pan przy Świerczoku.

– Górnik grał jednym napastnikiem i często składało się tak, że to ja akurat byłem przy nim blisko. Trener zwracał nam uwagę na Kubę, którego znałem jeszcze z pierwszej ligi. Wiedziałem na co go stać, że jest silny i w dobrej formie. Na szczęście bramki nam nie strzelił.

  • Za to pan strzelił pan bramkę – na 1:0, ale nie cieszył się po niej.

– W głębi serca oczywiście odczuwałem radość. Jednak nie chciałem tego okazywać i celebrować. Wróciłem na stare śmieci i mam szacunek do Górnika oraz przyjaciół, których tutaj zostawiłem.

  • Jednym z nim jest Veljko Nikitović.

– Dawno nie widzieliśmy się, więc po meczu porozmawialiśmy o różnych sprawach. Przyznaję, że tym razem ucieszyłem się, że nie było go na boisko, bo na pewno Termalice i mnie grałoby się dużo trudniej.

  • Przed sezonem byliście skazywani na pożarcie, ale zamiast tego pokonaliście m.in. Lecha oraz Legię i wciąż liczycie się w grze o górną ósemkę.

– Zostały cztery mecze i na pewno zrobimy w nich wszystko, aby przybliżyć się do utrzymania. Jesteśmy dobrym przykładem, że nikogo nie można lekceważyć.

 

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 marca 2016 o 22:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Należy zapytać Zarząd dlaczego takiego piłkarza jak Sołdecki nie chciano w Górniku.

Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2016 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Górnik przegrywa z drużynami środka tabeli więc spadek nieuchronny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

16. KOLEJKA 17-20 listopada
Jagiellonia Białystok - Bruk-Bet Termalica 0:0
Lechia Gdańsk - Wisła Płock 3:0
Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0
Piast Gliwice - Cracovia 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Lech Poznań 0:0
Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 1:2
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 1:0
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 0:0

TABELA

1. Legia 16 31 20-14
2. Górnik 16 29 33-23
3. Wisła K. 16 27 20-16
4. Jagiellonia 16 27 21-19
5. Korona 16 26 25-15
6. Lech 16 25 24-14
7. Zagłębie 16 24 22-17
8. Arka 16 22 17-17
9. Lechia 16 20 22-24
10. Śląsk 16 20 20-24
11. Wisła P. 16 20 18-23
12. Sandecja 16 18 14-18
13. Bruk-Bet 16 17 15-19
14. Piast 16 16 17-25
15. Cracovia 16 15 19-24
16. Pogoń 16 9 12-27
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!