Ekstraklasa

Maciej Szmatiuk: Staniemy na głowach, ale wygramy

Dodano: 16 listopada 2016, 16:23

fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

ROZMOWA Z Maciejem Szmatiukiem, obrońcą Górnika Łęczna

Po wyjazdowym zwycięstwie w Płocku wydawało się, że wracacie na właściwe tory, tymczasem dwoma kolejnymi porażkami mocno skomplikowaliście sobie życie.

– Skomplikowaliśmy, ale mam nadzieję, że to co złe, już za nami. W dwóch ostatnich meczach straciliśmy aż sześć goli. Wcześniej w 13 – 15. To na pewno jest do poprawy. Musimy sprawić, żeby rywalom znów grało się z nami ciężko. Nie możemy oddawać punktów za darmo, bo tak to ostatnio mogło wyglądać.

Szkoda szczególnie meczu z Wisłą. Odrobiliście straty, strzeliliście dwie bramki, ale punkty pozostały w Krakowie.

– Ja szczególnie żałuję mojej sytuacji, którą miałem przy stanie 2:3. Gdybym lepiej trafił w piłkę, mielibyśmy remis, a może później coś byśmy jeszcze do tego dorzucili. To mogła być piłka meczowa... Szkoda, że nie wpadło. Ogólnie zbyt dużo było z naszej strony błędów i to okazało się kluczowe.

Strata do górnej połówki to już siedem punktów...

– To się wciąż zmienia. Jeśli uda się wygrać w kolejnych spotkaniach, okaże się, że ósemka znów jest w naszym zasięgu. Tragedii jeszcze nie ma. Musimy po prostu się odbudować, znów zacząć gromadzić punkty i piąć się w górę tabeli. W sobotę trzeba zrobić pierwszy kroczek.

Do końca roku zostało wam pięć spotkań, w tym aż trzy z ekipami ze ścisłej czołówki. O punkty będzie bardzo ciężko.

– Tak to może wyglądać, ale wcześniej potrafiliśmy robić punkty z drużynami z czołówki, a gubiliśmy je z tymi rywalami, którzy teoretycznie mieli być w naszym zasięgu. Nie ma reguły. W tej lidze każdy może wygrać z każdym. Pokazaliśmy to w spotkaniu z Legią u siebie i nie zamierzamy przed nikim się kłaść.

Jednak sobotni mecz z Ruchem będzie szalenie istotny, bo to wasz bezpośredni rywal w walce o utrzymanie.

– Każde spotkanie jest szalenie istotne. Jesteśmy po dwóch porażkach, musimy zrobić wszystko, żeby się przełamać, żeby wreszcie zwyciężyć. I zrobimy to, choćbyśmy mieli stanąć na głowach.

Chorzowianie tracą sporo goli. Aż 29 w 15 meczach. Tu możecie szukać swojej szansy.

– Nie skupiamy się na tym, jak idzie rywalowi. Patrzymy przede wszystkim na siebie. Musimy wrócić do skutecznej i konsekwentnej gry w obronie, bo bez tego nic nie zdziałamy. Bez względu na to, kto zagra, musi dać z siebie wszystko. Zagranie na zero z tyłu będzie kluczem do sukcesu, bo ostatnio tych goli traciliśmy zbyt wiele. Musimy się wziąć w garść i pokazać, że potrafimy grać lepiej.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 listopada 2016 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Lublinie czy Łęcznej jeden wał. Na stadionie w Łęcznej te kilkuset kibiców też nic nie pomoże. Niech się działacze górnika poważnie zastanowią co się dzieje,, jak to zatrzymać a nie stadion w Łęcznej !
Rozwiń
Gość
Gość (17 listopada 2016 o 11:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wracać do Łęcznej nie róbcie w Lublinie kabaretu,kapełko zwijaj swój cyrk i wynocha !
Rozwiń
Gość
Gość (17 listopada 2016 o 06:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Baju,baju! Jak zwykle
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

21. KOLEJKA
Górnik Zabrze - Cracovia 0:4
Korona Kielce - Piast Gliwice 1:1
Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica 3:1
Legia Warszawa - Wisła Płock 0:2
Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Lechia Gdańsk 2:2
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:0
Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:2

TABELA

1. Legia 21 38 28-21
2. Lech 21 36 30-16
3. Górnik 21 36 40-32
4. Jagiellonia 21 36 29-24
5. Zagłębie 21 32 31-24
6. Arka 21 31 26-20
7. Korona 21 31 32-28
8. Wisła K. 21 31 30-26
9. Wisła P. 21 30 26-27
10. Śląsk 21 27 26-31
11. Lechia 21 24 30-33
12. Cracovia 21 22 28-32
13. Bruk-Bet 21 21 23-33
14. Sandecja 21 21 20-30
15. Piast 21 20 22-31
16. Pogoń 21 17 21-34
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!