I LIGA

Stracili szansę na mecz z Legią

Dodano: 10 sierpnia 2017, 08:22

Mimo spadku z Lotto Ekstraklasy Górnik Łęczna mógł ponownie zmierzyć się z Legią Warszawa. Niestety porażka w Zdzieszowicach spowodowała, że do rywalizacji nie dojdzie
Mimo spadku z Lotto Ekstraklasy Górnik Łęczna mógł ponownie zmierzyć się z Legią Warszawa. Niestety porażka w Zdzieszowicach spowodowała, że do rywalizacji nie dojdzie (fot. Maciej Kaczanowski)

Piłkarze Górnika Łęczna drugi rok z rzędu okazali się słabsi od zespołu z III ligi i ich udział w Pucharze Polski zakończył się już na pierwszym spotkaniu

Rozgrywki „tysiąca drużyn” wyraźnie nie leżą zawodnikom z Łęcznej. Przed rokiem grający w Lotto Ekstraklasie zespół prowadzony wówczas przez trenera Andrzeja Rybarskiego przystępował do rozgrywek od 1/8 finału. Łęcznianie w tej fazie trafili na III ligowe wówczas GKS Jastrzębie Zdrój i pod czeską granicę jechali jako zdecydowani faworyci. Szkoleniowiec zdecydował się na kilka roszad w składzie, ale i tak Górnik powinien pokazać swoją wyższość. Tymczasem w 61 minucie Kamil Szymura zdobył gola dla gospodarzy i w Jastrzębiu zapachniało sensacją. I dopiero w 90 minucie gry do remisu doprowadził Radosław Pruchnik skutecznie egzekwując rzut karny. Dodatkowo zielono-czarni od 81 minuty grali w „dziesiątkę” po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce dla Aleksandra Komora. W dogrywce Górnik atakował, ale zamiast gola los Komora podzielił w 105 minucie Przemysław Pitry. Doszło więc do rzutów karnych, a w nich lepsi okazali się gospodarze wygrywając 7:6 i awansowali dalej. Jednak ich przygoda nie trwała długo bo w 1/4 finału GKS Jastrzębie okazało się słabsze w dwumeczu o Wigier Suwałki.

Wydawało się więc, że w kolejnej edycji krajowego pucharu łęcznianie wyciągną lekcję poprzedniej porażki i rozprawią się z Ruchem Zdzieszowice, który także występuje w III lidze. Co prawda latem w Górniku doszło do ogromnej rewolucji i skład zmienił się diametralnie, a do tego w drużynie kilku ważnych zawodników leczy urazy. Jednak i tak „zielono-czarni” powinni uporać się z niżej notowanym rywalem. Tym bardziej, że w kolejnej fazie rywalem byłaby Legia Warszawa. A to oznaczałoby duże zainteresowanie kibiców i zapewne bilety na starcie z mistrzami Polski sprzedałyby się w mgnieniu oka (tak jak to miało miejsce w Puławach bo Wisła w 1/8 finału mierzyła się właśnie z Legią).

Niestety zespół trenera Tomasza Kafarskiego nie wykorzystał nadarzającej się szansy i sensacyjnie uległ w Zdzieszowicach 1:2. Gospodarze strzelili szybko dwie bramki, ale tuż przed przerwą kontaktowego gola zdobył Michał Suchanek. Mimo przewagi w drugich 45 minutach „zielono-czarnym” nie udało się odwrócić losów rywalizacji i awansować dalej. – Dla mnie wynik spotkania jest sporym zawodem, bo po ostatnim meczu wszyscy oczekiwaliśmy od siebie dużo więcej – przyznaje szkoleniowiec Górnika. – Rywal wykazał się nadzwyczajną skutecznością. My zaczęliśmy ten mecz tak naprawdę od wyniku 0:2, gdzie z przeciwnikiem grającym z takim zaangażowaniem było nam ciężko. Za występ pod kątem prowadzenia gry jestem zadowolony, ale do momentu ostatniego podania. Oczekiwania były spore. Tym bardziej, że mogliśmy potem zagrać z bardzo atrakcyjnym rywalem. Nie mogę piłkarzom odmówić zaangażowania i woli walki, ale pod kątem czysto piłkarskim nie sprostaliśmy zadaniu.

Tak więc Górnik musi obejść się smakiem bo prestiżowej konfrontacji z Legią nie dojdzie. Łęcznianom pozostaje więc już tylko rywalizacja w Nice 1 Lidze. Okazja do rehabilitacji za wstydliwą porażkę w Zdzieszowicach nadarzy się już w niedzielę kiedy Górnik zagra na wyjeździe z Wigrami Suwałki.

 

Użytkownik niezarejestrowany
rafleczna
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy przegrywasz czy nie -Górniczku ja i tak KOCHAM cię
Rozwiń
rafleczna
rafleczna (10 sierpnia 2017 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co Wy się jaracie tak tą Legią? Najważniejsze jest że odpadli z Pucharu Polski z jakimś zespołem z niższej ligi i to jest problem, a nie brak konfrontacji z mistrzem Polski. My jesteśmy kibicami Górnika a nie Legii...
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przegrana przegraną, ale ważne że Górnik wrócił do domu! A klasa w Łęcznej lepsza niż Ekstraklasa w Lublinie! WGW!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

NICE. 1 LIGA

WYNIKI KOLEJKI

19 KOLEJKA (25-26 listopada)
Stomil Olsztyn - Chojniczanka 0:1
Bytovia Bytów  - Podbeskidzie 1:1
Chrobry Głogów - Ruch Chorzów 1:0
Stal Mielec - GKS Tychy 3:0
Wigry Suwałki - Olimpia Grudziądz 1:0
Zagłębie Sosnowiec - Górnik Łęczna 2:2
Odra Opole - Pogoń Siedlce 1:1
GKS Katowice - Miedź Legnica 1:0
Raków Częstochowa - Puszcza Niepołomice 3:1

TABELA

1. Chojnicznka 19 35 28-13
2. Odra 19 34 26-20
3. Raków 19 32 34-23
4. Miedź 19 31 24-18
5. Stal 19 31 28-23
6. Chrobry 19 30 22-19
7. GKS Katowice 19 28 27-24
8. Zagłębie 19 27 27-22
9. Puszcza 19 26 26-25
10. Wigry 18 26 22-21
11. Bytovia 19 24 22-22
12. Podbeskidzie 19 24 23-27
13. Pogoń 19 24 24-30
14. GKS Tychy 19 20 19-30
15. Stomil 18 19 22-32
16. Olimpia 19 18 11-20
17. Górnik 19 18 16-28
18. Ruch 18 15 24-28
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!