III liga gr. IV

Hetman Żółkiewka - Stal Kraśnik 1:2, Motor wygrał w Bialej Podlaskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 kwietnia 2015, 19:33

W środę, w grupie lubelsko-podkarpackiej rozegrano 25. kolejkę. Arcyważne trzy punkty w debiucie nowego trenera, Piotra Piechniaka zdobyła Stal Kraśnik. Trzecią wygraną z rzędu zaliczył też Motor, chociaż nie bez problemów

Hetman Żółkiewka w tej rundzie w dwóch występach u siebie zgarnął sześć "oczek”. Podopieczni Waldemara Wiatra przyzwyczaili już kibiców, że potrafią grać przed własną publicznością głównie z mocnymi zespołami.

Z tymi słabszymi idzie im znacznie gorzej. I po raz kolejny ta teza potwierdziła się w środę. Beniaminek pierwszego gola w starciu ze Stalą stracił w 27 minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Karol Hudzik. W 73 na 0:2 trafił Adrian Chamera i gospodarzy było już stać jedynie na honorowe trafienie Siergiega Iwliewa.

– Słowa uznania należą się chłopakom, ja przecież nie grałem – śmieje się zadowolony Piotr Piechniak, który zadebiutował na ławce trenerskiej klubu z Kraśnika. – Zagraliśmy bardzo dobre zawody, widać było, że zależy nam na wygranej. Podstawa to także radość z gry i to także pokazaliśmy – przekonuje były gracz Groclinu Grodzisk Wielkopolski, który zaliczył też trzy występy w reprezentacji Polski.

Nowy szkoleniowiec "niebiesko-żółtych” zdążył przeprowadzić tylko dwa treningi. – Zawodnicy szybko zrozumieli o co grają. Bardzo się cieszymy z trzech punktów i oczywiście wierzymy w utrzymanie. Gdybym nie wierzył, w ogóle by mnie tu nie było – dodaje trener Piechniak.

Motor o kolejny komplet punktów walczył w Białej Podlaskiej. Podlasie wysoko zawiesiło poprzeczkę i przegrało "tylko” 1:2. Po końcowym gwizdku gospodarze mieli też spory niedosyt. – Wcale nie byliśmy gorsi od rywali i niespodzianka naprawdę była blisko – przekonuje Ryszard Więcierzewski, drugi trener Podlasia.

Już w siódmej minucie wynik otworzył Piotr Karwan, tradycyjnie po rzucie rożnym. Szybko kapitalną, indywidualną akcją popisał się Adam Wiraszka i było 1:1. Gospodarze cieszyli się jednak ledwie 180 sekund, bo kapitalnym uderzeniem z dystansu drugą bramkę dla gości zdobył Iwan Dykij. I strzelanie na tym się zakończyło.

– To był bardzo niefortunny mecz. W końcówce koszmarnej kontuzji doznał Adrian Jesionek, który po wyskoku nieszczęśliwie upadł i wypadło mu kolano. Wyglądało to okropnie i zawodnik trafił do szpitala. Dodatkowo piłkarz Motoru już raczej w swojej karierze tak pięknego gola nie strzeli. Akurat wyszło mu w Białej Podlaskiej – mówi trener Więcierzewski.

Niespodziankę sprawiła Chełmianka, która wygrała w Radzyniu Podlaskim 1:0. Zwycięskie trafienie zapisał na swoim koncie Wadim Semczuk w 70 minucie. Fatalnie spisała się Tomasovia. Wydawało się, że najgorsze "niebiesko-biali” mają już za sobą, tymczasem w środę dostali lanie w Sieniawie, aż 0:4.

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

III LIGA, GRUPA IV

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA (18-19 LISTOPADA)
Podlasie - Stal 0:0
Resovia - Podhale 0:1
Motor - KSZO 0:0
Karpaty - Avia 1:1
Unia - Orlęta Spomlek 3:0
JKS - Wólczanka 1:4
Spartakus - Chełmianka 0:2
MKS Trzebinia - Wisła 2:0
Soła - Wiślanie 1:2

TABELA

1. Motor 17 35 38-14
2. Chełmianka 17 33 25-12
3. Wiślanie 17 32 32-18
4. Resovia 17 32 24-12
5. Wólczanka 17 32 26-16
6. KSZO 17 31 25-18
7. Stal 17 30 25-15
8. Soła 17 29 29-23
9. Orlęta 17 26 25-22
10. Podhale 17 23 25-25
11. Trzebinia 17 18 20-23
12. Wisła 17 18 16-23
13. Unia 17 16 20-31
14. Podlasie 17 16 19-27
15. Spartakus 17 14 21-37
16. Avia 17 14 20-28
17. Karpaty 17 13 16-36
18. JKS 17 8 21-47
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!