III liga gr. IV

Soła Oświęcim – Motor Lublin 6:0. Zamiast fotela lidera wielkie lanie

Dodano: 30 września 2017, 17:53

Patrząc na wynik meczu Soła – Motor wydaje się, że zaszła jakaś koszmarna pomyłka. Niestety, nie popełniliśmy błędu. Piłkarze Marcina Sasala naprawdę przegrali w Oświęcimiu aż 0:6! Żółto-biało-niebiescy przed pierwszym gwizdkiem wiedzieli, że wygrana da im fotel lidera, bo w piątek punkty straciła Resovia. Kompletnie nic z tego jednak nie wyszło.

Pierwsze fragmenty były dla Motoru bardzo trudne. Już w czwartej minucie Soła objęła prowadzenie. Na skrzydle dobrze zachował się Mateusz Gleń, piłkę w pole karne dostał Dawid Dynarek i szczęśliwie odegrał do nadbiegającego Pawła Cygnara. Ten ostatni pewnym strzałem pokonał Leonida Otczenaszenkę.

Później to gospodarze byli bliżsi zdobycia drugiego gola niż Motor wyrównania. W 11 minucie część kibiców z Oświęcimia cieszyła się już z podwyższenia prowadzenia, ale Przemysław Knapik uderzył tylko w boczną siatkę. W 17 minucie Soła miała kolejną świetną okazję. Lublinianie znowu wyszli jednak z opresji.

Po 20 minutach przewagi miejscowych drużyna z Lublina wreszcie częściej gościła w polu karnym przeciwnika. Groźną akcję żółto-biało-niebieskich strzałem zakończył Dawid Dzięgielewski, ale został zablokowany. Z dystansu szczęścia próbował również Patryk Słotwiński. Aktywny Kamil Majkowski raz „szarpał” na prawym skrzydle, a za chwilę na lewym. Wydawało się, że w końcu Motor zacznie przejmować inicjatywę. Tym bardziej, że w 33 minucie Dmytro Kozban po strzale głową mógł doprowadzić do wyrównania.

Niestety, po chwili zrobiło się 2:0. Gospodarze większość swoich akcji przeprowadzali bocznymi sektorami. I właśnie taki sposób Krzysztof Hałgas wpadł w pole karne, a następnie przymierzył idealnie po długim rogu. W 40 minucie Otczenaszenko odważnym wyjściem przed pole karne zapobiegł utracie trzeciej bramki. 120 sekund później bramkarz przyjezdnych musiał sięgnąć do siatki po raz trzeci. Na długi słupek dośrodkował Cygnar, a tam Marcin Drzymont wygrał walkę z Arturem Gieragą i podwyższył na 3:0.

Jak się okazało, to wcale nie był koniec popisów Soły. Ekipa z Oświęcimia na koniec pierwszej części gry przeprowadziła jeszcze jedną, efektowną akcję. Na skrzydle po raz kolejny świetnie zachował się Hałgas. Podał do środka, a tam Gleń wyczekał aż nieudany wślizg wykona Słotwiński i spokojnie przymierzył do siatki w samo okienko.

W przerwie Marcin Sasal od razu zdecydował się na trzy zmiany. Szybko po wznowieniu gry to miejscowi mogli jednak zaliczyć piąte trafienie. Długo sam na bramkę Otczenaszenki biegł Cygnar, ale cały czas po piętach deptał mu Gieraga. I ostatecznie gracz Soły uderzył obok słupka.

Po godzinie gry Kamil Oziemczuk mógł dać gościom cień nadziei. Wygrał przepychankę w polu karnym i strzelił po ziemi. Niestety, centymetry obok słupka. „Oziem” kilka chwil później próbował szczęścia główką, ale znowu bez efektu bramkowego. Końcówka zawodów należała do gospodarzy. Najpierw Kamil Szewczyk trafił na 5:0, a dzieła zniszczenia Motoru dokończyli: Cygnar i Hałgas. Ten drugi założył w polu karnym siatkę Marcinowi Michocie, odegrał do kolegi, a Cygnar huknął do siatki.

Soła Oświęcim – Motor Lublin 6:0 (4:0)

Bramki: Cygnar (4, 78), Hałgas (36), Drzymont (42), Gleń (45), Szewczyk (73).

Soła: Gargasz – Kasolik, Wadas (81 Szymczak), Drzymont, Jamróz, Gleń (89 Stankiewicz), Szewczyk, Dynarek, Hałgas (79 Snadny), Cygnar (85 Bała), Knapik (64 Czapla).

Motor: Otczenashenko – Tadrowski (73 Michota), Kursa, Gieraga, Słotwiński, Majkowski (73 Szkatuła), Tymosiak, Oziemczuk, Kamiński (46 Korczakowski), Dzięgielewski (46 Kaczmarek), Kozban (46 Nowak).

Żółte kartki: Szewczyk – Tymosiak, Korczakowski.

Sędziował: Sebastian Godek (Rzeszów).

Czytaj więcej o: III liga Motor Lublin
Wacuś
Użytkownik niezarejestrowany
Piter76
(74) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Wacuś
Wacuś (3 października 2017 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale za to prezentacja była piękna i tradycyjnie -na wschodzie jest tylko Motor ale kompletnie rozbity i nadajacy sie jedynie na złom.
Rozwiń
Gość
Gość (2 października 2017 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Otczenaszenko, Otchenaszenko, Otczenashenko - zdecydujcie się w końcu, czy piszecie redaktorzyny jego nazwisko w transkrypcji polskiej czy angielskiej. Mieszana transkrypcja jest nieprawidłowa - jest do d*py! On jest obywatelem polskim więc powinna obowiązywać wersja z jego dowodu osobistego i paszportu.
Rozwiń
Piter76
Piter76 (2 października 2017 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kibicu Lublinianki (bo chyba jedyny jesteś...), czemu nie byłeś taki oddany jak ta Twoja Lublinianka grała na Arenie w 3 lidze, czemu wtedy nie zapewniałeś tej "wymarzonej" frekwencji ?? Czy chodzisz teraz na 4 ligę w trudnych dla niej czasach ??? Jesteś zabawny i żałosny... Prawda jest taka, że to Motor zapewniał Lubliniance frekwencję, jednym swoim wyjazdowym meczem robiąc wynik wyższy niż wszystkie pozostałe mecze Lublinianki w całym sezonie, na których Ty wierny i oddany kibic na PEWNO byłeś ...
Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2017 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dno dno i jeszcze raz dno
Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2017 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Otczenaszeszko w tej parodii meczu akurat zagrał najlepiej. Spokojnie mogło być 10 do 0 dla Soły.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (74)

Pozostałe informacje

III LIGA, GRUPA IV

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA (18-19 LISTOPADA)
Podlasie - Stal 0:0
Resovia - Podhale 0:1
Motor - KSZO 0:0
Karpaty - Avia 1:1
Unia - Orlęta Spomlek 3:0
JKS - Wólczanka 1:4
Spartakus - Chełmianka 0:2
MKS Trzebinia - Wisła 2:0
Soła - Wiślanie 1:2

TABELA

1. Motor 17 35 38-14
2. Chełmianka 17 33 25-12
3. Wiślanie 17 32 32-18
4. Resovia 17 32 24-12
5. Wólczanka 17 32 26-16
6. KSZO 17 31 25-18
7. Stal 17 30 25-15
8. Soła 17 29 29-23
9. Orlęta 17 26 25-22
10. Podhale 17 23 25-25
11. Trzebinia 17 18 20-23
12. Wisła 17 18 16-23
13. Unia 17 16 20-31
14. Podlasie 17 16 19-27
15. Spartakus 17 14 21-37
16. Avia 17 14 20-28
17. Karpaty 17 13 16-36
18. JKS 17 8 21-47
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!