Reprezentacja

Modest Boguszewski: Francja musi sobie poradzić z presją

Dodano: 13 czerwca 2016, 14:08

Modest Boguszewski ostatnio prowadził Lubliniankę<br />
FOT. ARCHIWUM
Modest Boguszewski ostatnio prowadził Lubliniankę
FOT. ARCHIWUM

ROZMOWA Z Modestem Boguszewskim, byłym reprezentantem Polski, byłym piłkarzem i trenerem Motoru Lublin

  • W dzisiejszych czasach dużo łatwiej jest awansować do mistrzostw Europy...

– To prawda. Byłem przy reprezentacji Polski podczas eliminacji do Euro 1988. Wtedy z awansu cieszyli się tylko zwycięzcy grup. Dodatkowo miejsce miał jeszcze gospodarz. W sumie na mistrzostwach było tylko ośmiu uczestników. Teraz mamy aż 24 drużyny, chyba trudniej dostać się do mistrzostw świata.

  • Udało się zagrać w tych eliminacjach?

– Niestety, ostatecznie nic z tego nie wyszło z powodu kontuzji. Szkoda, bo już szykowałem się do występu z Holandią. Byłem nawet przewidziany do krycia Ruuda Gullita. Ostatecznie „zajął” się nim Waldemar Prusik i niestety przegraliśmy 0:2. A trzeba pamiętać, że w pierwszym meczu wywalczyliśmy remis w Rotterdamie 1:1. Później byłem jeszcze wśród rezerwowych podczas spotkania z Cyprem. Świeżo po kontuzji znowu nie pojawiłem się jednak na boisku. Cieszę się jednak, że mogłem być przy tej kadrze, to niezapomniane doświadczenie.

  • Holandia miała wówczas dużo lepszych piłkarzy. Teraz nawet nie ma ich we Francji...

– „Pomarańczowi” mieli wtedy świetną drużynę. Oprócz Gullita byli przecież Marco van Basten i chociażby Ronald Koeman. Naprawdę grała niesamowitą piłkę, a my potrafiliśmy im się przeciwstawić. Brak Holandii, to dla mnie olbrzymia niespodzianka. Zwłaszcza, że tyle drużyn występuje przecież podczas tego turnieju.

  • Kto w ogóle jest dla pana faworytem Euro?

– Dla mnie w tym roku nie ma wielkiego faworyta. Są Niemcy, Francja i może Anglia? Drużyna Joachima Loewa nie gra jednak tak dobrze, jak wcześniej. Trzeba jednak pamiętać, że to drużyna turniejowa. Nawet, jak nie idzie potrafi przejść do kolejnej rundy. Francja gra u siebie i największym wyzwaniem będzie dla nich udźwignięcie presji. Anglia ma ciekawą drużynę i może w końcu po latach posuchy się przebudzą. Uważam, że spore szanse, żeby powalczyć o medale mają średniacy. W tym gronie jest także reprezentacja Polski. Przy korzystnym zbiegu okoliczności wszystko może się zdarzyć.

  • Celem minimum dla biało-czerwonych jest wyjście z grupy?

– Zdecydowanie tak. Awans uzyskają praktycznie po trzy zespoły z grupy, więc nie wyobrażam sobie, żeby zabrakło nam w tym gronie. Co będzie dalej? Trudno powiedzieć. Trzeba złapać rytm turniejowy i wtedy może być naprawdę dobrze. Mamy przecież więcej niż solidny kręgosłup drużyny.

  • W sumie zagrał pan dwa mecze z orzełkiem na piersi, ale było też sporo występów w młodzieżówce...

– To prawda. Brałem nawet udział w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w RFN, które odbyły się w 1981 roku. Doszliśmy nawet do finału, ale tam musieliśmy uznać wyższość gospodarzy po porażce 0:1. Nasz występ oglądało wówczas niemal 60 tysięcy ludzi.

  • A co obecnie porabia Modest Boguszewski? Szykuje się pan do powrotu na ławkę trenerską?

– Prawdę mówiąc ostatnio sporo odpoczywałem i chciałbym wrócić do piłki. Gdyby pojawiły się jakieś propozycje, to na pewno bym skorzystał. Po reformie w III lidze bardzo ciekawie powinno być w naszej IV lidze, bo kilka mocnych drużyn w niej wyląduje. Czekamy jeszcze na rozstrzygnięcia w barażu Motoru, żeby poznać los Lublinianki. Telefon dawno nie dzwonił, ale może w lecie pojawi się jakaś ciekawa oferta.

Czytaj więcej o: lublin Lublinianka
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!