wtorek, 21 listopada 2017 r.

Świdnik

Reaktywacja "wueski". Ursus będzie współpracował z PZL-Świdnik

Dodano: 7 września 2017, 10:09

WSK Relaxel – prototypowy elektryczny motocykl stworzony w Świdniku w 1975 roku
WSK Relaxel – prototypowy elektryczny motocykl stworzony w Świdniku w 1975 roku

Ursus będzie współpracować z władzami Świdnika i PZL Świdnik przy reaktywacji kultowych motocykli WSK. Współczesne „wueski” nawiązywałyby do kultowych dziś maszyn, ale miałyby elektryczne silniki. Tak jak Relaxel – prototyp wyprodukowany przed laty w świdnickim zakładzie

Spółka Ursus jest jednym z kilku podmiotów zaangażowanych w reaktywację kultowych motocykli WSK – mówi Karol Zarajczyk, prezes zarządu Ursus SA. – Wiodącą rolę w tym projekcie odgrywa jednak miasto Świdnik oraz posiadający prawa do znaku towarowego PZL Świdnik.

Działania władz miasta nad reaktywacją kultowych motocykli rozpoczęły się w 2015 r. – Zaczęliśmy od zainteresowania współpracą potencjalnych inwestorów, a równolegle prowadziliśmy rozmowy z architektami i konstruktorami z lubelskich uczelni – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

– Dziś mamy za sobą kilka małych sukcesów. Uzyskaliśmy przychylność i zgodę Leonardo Helikopters (właściciel PZL -red.) na reaktywację marki motocyklowej WSK. W lipcu odbyliśmy również spotkanie z szefem projektów i doradcą zarządu ds. inwestycji lubelskiej spółki Ursus. Zakończyło się ono podpisaniem listu intencyjnego. Jest to dla nas szansa na skorzystanie z bogatego doświadczenia projektowego i badawczego oraz zaplecza produkcyjnego firmy.

Prezes Ursusa zapewnia, że firma, którą kieruje, udzieli wszelkiego możliwego wsparcia, mogącego przyczynić się do powodzenia tego projektu. – Jesteśmy w stanie udostępnić nasze linie produkcyjne i laboratorium oraz pomóc w projektowaniu motocykli – dodaje prezes Zarajczyk. – Posiadamy wszelkie urządzenia, którymi można przebadać i homologować pojazd. Liczymy na wznowienie produkcji modeli WSK sprzed kilkudziesięciu lat, ale wyposażonych już w silnik elektryczny. Dzięki temu byłoby to idealne połączenie pięknej klasyki z nowoczesnością. Zależy nam, aby kolejna polska legenda motoryzacji wróciła na krajowe drogi. Na przykładzie marki Ursus wiemy, że taka reaktywacja może zakończyć się dużym sukcesem.

– Silnik elektryczny to był nasz wspólny pomysł. Jest to nawiązanie do prototypu motocykla z 1975 roku. On miał właśnie taki napęd – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika.

– Był to pojazd o nazwie Relaxel. Powstał w jednym egzemplarzu – opowiada Grzegorz Doroba, pasjonat motocykli, autor książki „Ilustrowana historia motocykla WSK 1954–1985”.

Tymczasem w związku z planami reaktywacji marki motocyklowej WSK, Urząd Miasta w Świdniku zlecił warszawskiej spółce Investin wykonanie studium wykonalności i biznes plan przedsięwzięcia wraz z analizą rynku. Wszystko po to, aby dowiedzieć się, czy pomysł przywrócenia legendarnej marki może być opłacalny.

ELVI – elektryczny dostawczak

Ursus nie chce startować w konkursie na mały samochód elektryczny w ramach inicjatywy Electromobility Poland. Woli na razie skupić się na produkcji autorskiej konstrukcji e-dostawczaka. Chodzi o pokazany w kwietniu na targach w Hanowerze koncept ELVI. – Liczę, że do końca tego kwartału wyjedziemy nim na ulicę – mówi Karol Zarajczyk, prezes Ursusa. Testować auto będzie najprawdopodobniej Poczta Polska. W przyszłym roku mogłaby się zacząć homologacja samochodu.

Żródło: money.pl

Czytaj więcej o: PZL Świdnik WSK Świdnik
Użytkownik niezarejestrowany
Waldek
Adam
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 września 2017 o 00:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto to kupi z silnikiem elektrycznym? To jakieś żarty nikt tym nie bedzie jeździł. Dajta sobie spokój i weźcie się lepiej za elektryczne traktory. W motocyklach więcej będzie ważyć chińska bateria niż ten motocykl. :(
Rozwiń
Waldek
Waldek (8 września 2017 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ważne, że będą to nasze polskiej produkcji wueski!
Rozwiń
Adam
Adam (8 września 2017 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak wypowiadał się prezes Zarajczyk to mówił, że WSKi od ursus skierowane są dla firm wypożyczających motocykle. 
Rozwiń
eko
eko (8 września 2017 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Podoba mi się ta idea. Elektryczne jednoślady to przyszłość. Stworzenie konstrukcji z silnikiem spalinowym przekracza możliwości polskiego przemysłu, ale elektryk... to się może udać. Boję się tylko o koszty. Popularny elektryczny motocykl - Victory Empulse TT, ma zasięg ok 160-200km, 60 koników, prędkość 160km/h, a kosztuje 20 tys. usd., czyli majątek. WSKa żeby była sprzedaż, musiałaby mieć ok. 25KM, zasięg min. 120-140km, a koszt - no wiadomo jak najniższy, ale sądzę, że cena nie mogłaby być wyższa niż 15 tys. W takiej konfiguracji z atrakcyjnym wyglądem, to się może sprzedać, a za granicą to może być hit.
 Miejmy nadzieję, że ursus nie będzie tak wysoko cenił tej produkcji i będzie to bardziej dostęny motor.
Rozwiń
piękny
piękny (8 września 2017 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
W jakim celu w tym elektryku umieszczono na szkicach układ wydechowy? Te szkice mają cokolwiek wspólnego z artykułem?
 To jest odwzorowanie/nawiązanie do starej produkcji wueski... świetny projekt i rozwiązanie dla odrodzenia legendy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!