niedziela, 25 lutego 2018 r.

Świdnik

Reaktywacja "wueski". Ursus będzie współpracował z PZL-Świdnik

Dodano: 7 września 2017, 10:09

WSK Relaxel – prototypowy elektryczny motocykl stworzony w Świdniku w 1975 roku
WSK Relaxel – prototypowy elektryczny motocykl stworzony w Świdniku w 1975 roku

Ursus będzie współpracować z władzami Świdnika i PZL Świdnik przy reaktywacji kultowych motocykli WSK. Współczesne „wueski” nawiązywałyby do kultowych dziś maszyn, ale miałyby elektryczne silniki. Tak jak Relaxel – prototyp wyprodukowany przed laty w świdnickim zakładzie

Spółka Ursus jest jednym z kilku podmiotów zaangażowanych w reaktywację kultowych motocykli WSK – mówi Karol Zarajczyk, prezes zarządu Ursus SA. – Wiodącą rolę w tym projekcie odgrywa jednak miasto Świdnik oraz posiadający prawa do znaku towarowego PZL Świdnik.

Działania władz miasta nad reaktywacją kultowych motocykli rozpoczęły się w 2015 r. – Zaczęliśmy od zainteresowania współpracą potencjalnych inwestorów, a równolegle prowadziliśmy rozmowy z architektami i konstruktorami z lubelskich uczelni – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

– Dziś mamy za sobą kilka małych sukcesów. Uzyskaliśmy przychylność i zgodę Leonardo Helikopters (właściciel PZL -red.) na reaktywację marki motocyklowej WSK. W lipcu odbyliśmy również spotkanie z szefem projektów i doradcą zarządu ds. inwestycji lubelskiej spółki Ursus. Zakończyło się ono podpisaniem listu intencyjnego. Jest to dla nas szansa na skorzystanie z bogatego doświadczenia projektowego i badawczego oraz zaplecza produkcyjnego firmy.

Prezes Ursusa zapewnia, że firma, którą kieruje, udzieli wszelkiego możliwego wsparcia, mogącego przyczynić się do powodzenia tego projektu. – Jesteśmy w stanie udostępnić nasze linie produkcyjne i laboratorium oraz pomóc w projektowaniu motocykli – dodaje prezes Zarajczyk. – Posiadamy wszelkie urządzenia, którymi można przebadać i homologować pojazd. Liczymy na wznowienie produkcji modeli WSK sprzed kilkudziesięciu lat, ale wyposażonych już w silnik elektryczny. Dzięki temu byłoby to idealne połączenie pięknej klasyki z nowoczesnością. Zależy nam, aby kolejna polska legenda motoryzacji wróciła na krajowe drogi. Na przykładzie marki Ursus wiemy, że taka reaktywacja może zakończyć się dużym sukcesem.

– Silnik elektryczny to był nasz wspólny pomysł. Jest to nawiązanie do prototypu motocykla z 1975 roku. On miał właśnie taki napęd – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika.

– Był to pojazd o nazwie Relaxel. Powstał w jednym egzemplarzu – opowiada Grzegorz Doroba, pasjonat motocykli, autor książki „Ilustrowana historia motocykla WSK 1954–1985”.

Tymczasem w związku z planami reaktywacji marki motocyklowej WSK, Urząd Miasta w Świdniku zlecił warszawskiej spółce Investin wykonanie studium wykonalności i biznes plan przedsięwzięcia wraz z analizą rynku. Wszystko po to, aby dowiedzieć się, czy pomysł przywrócenia legendarnej marki może być opłacalny.

ELVI – elektryczny dostawczak

Ursus nie chce startować w konkursie na mały samochód elektryczny w ramach inicjatywy Electromobility Poland. Woli na razie skupić się na produkcji autorskiej konstrukcji e-dostawczaka. Chodzi o pokazany w kwietniu na targach w Hanowerze koncept ELVI. – Liczę, że do końca tego kwartału wyjedziemy nim na ulicę – mówi Karol Zarajczyk, prezes Ursusa. Testować auto będzie najprawdopodobniej Poczta Polska. W przyszłym roku mogłaby się zacząć homologacja samochodu.

Żródło: money.pl

Czytaj więcej o: PZL Świdnik WSK Świdnik
Adam
Użytkownik niezarejestrowany
Waldek
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Adam
Adam (6 grudnia 2017 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepiej jakby produkowali legendarne wski. Nie z jakimś elektrycznym silnikiem, ale spalinowym. Mam wsk 125 M06 B3 . Lubię ten wark silnika i przygody jakie tworzy polski motocykl. Gdy otwieramy zawór, pompujemy ,i najlepsze zapalamy.
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 00:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto to kupi z silnikiem elektrycznym? To jakieś żarty nikt tym nie bedzie jeździł. Dajta sobie spokój i weźcie się lepiej za elektryczne traktory. W motocyklach więcej będzie ważyć chińska bateria niż ten motocykl. :(
Rozwiń
Waldek
Waldek (8 września 2017 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ważne, że będą to nasze polskiej produkcji wueski!
Rozwiń
Adam
Adam (8 września 2017 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak wypowiadał się prezes Zarajczyk to mówił, że WSKi od ursus skierowane są dla firm wypożyczających motocykle. 
Rozwiń
eko
eko (8 września 2017 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Podoba mi się ta idea. Elektryczne jednoślady to przyszłość. Stworzenie konstrukcji z silnikiem spalinowym przekracza możliwości polskiego przemysłu, ale elektryk... to się może udać. Boję się tylko o koszty. Popularny elektryczny motocykl - Victory Empulse TT, ma zasięg ok 160-200km, 60 koników, prędkość 160km/h, a kosztuje 20 tys. usd., czyli majątek. WSKa żeby była sprzedaż, musiałaby mieć ok. 25KM, zasięg min. 120-140km, a koszt - no wiadomo jak najniższy, ale sądzę, że cena nie mogłaby być wyższa niż 15 tys. W takiej konfiguracji z atrakcyjnym wyglądem, to się może sprzedać, a za granicą to może być hit.
 Miejmy nadzieję, że ursus nie będzie tak wysoko cenił tej produkcji i będzie to bardziej dostęny motor.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!