niedziela, 24 września 2017 r.

Świdnik

Tak ma wyglądać nowy motocykl WSK. Kiedy może ruszyć produkcja?

Dodano: 27 sierpnia 2017, 16:07
Autor: Paweł Puzio

W sobotę pokazano pierwsze szkice nowego motocyklu WSK. Jego projekt ma być gotowy za rok, a za dwa lata ma powstać prototyp. Legendarną markę motocykli zamierza wskrzesić samorząd Świdnika, który chce zdobyć inwestorów gotowych wyłożyć pieniądze

– Maszyna będzie produkowana w okolicach Świdnika – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza, który pracuje nad odrodzeniem motocyklowej marki. Koncepcja nowej maszyny została pokazana podczas sobotniego, dziesiątego już zlotu motocykli WSK, który zaczął się przejazdem przez miasto kilometrowej kolumny wuesek.

– Nad koncepcją pracujemy już dwa lata – mówi Jędrzej Jacek Synakiewicz, który przywiózł z Kwidzyna szkice przyszłego motocykla. – Na początek zastosujemy dwusuwowy silniki pojemności 125 ccm i mocy 24 koni. Projekt tego silnika jest już gotowy. Będą wersje jedno- i dwuosobowe.

– Całkiem fajny projekt. Nawet nieźle wygląda – ocenia Przemysław Lewicki, który przyjechał na zlot z Zamościa, choć jest nieco zawiedziony. – Myślałem, że dziś zobaczę nieco więcej, niż tylko te szkice.

Na „nieco więcej” trzeba jeszcze poczekać. – Za rok przedstawimy kompletny projekt motocykla, za dwa lata prototyp – zapowiada zastępca burmistrza. Projekt wznowienia produkcji wueski będzie realizowany przez Lubelski Klaster Motoryzacyjny i Maszynowy. Ma to być motocykl w stylu supermoto.

W planie są już kolejne wersje: z 45-konnym silnikiem o pojemności 250 ccm oraz mocniejsze: 90 KM i 550 ccm oraz 180 KM i 1000 ccm. Pierwsza maszyna ma być wyposażona w 5-biegową skrzynię, potem mają się pojawić bezstopniowe, automatyczne z przekładnią CVT. Motocykl ma powstawać w wersji turystycznej, rekreacyjnej i sportowej.

Przypomnijmy, że Urząd Miasta Świdnik zamawia już biznesplan całego przedsięwzięcia i tzw. studium wykonalności. – Chcemy dogłębnie zbadać rynek. Zamierzamy także zbadać projekt pod kątem technicznym, technologicznym, ekonomicznym. Studium wykonalności pokaże na co jest zapotrzebowanie – dodaje Piotrowicz.

Miasto potwierdza, że jest kilka firm zainteresowanych wyłożeniem gotówki na reaktywację marki WSK. Nowy motocykl ma być w minimum 90-proc. konstrukcją polską.

Ogólnopolski Zlot Motocykli WSK i Innych

Czytaj więcej o: motocykl WSK Świdnik
Użytkownik niezarejestrowany
DynamooPL
Użytkownik niezarejestrowany
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 września 2017 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jesi bedzie wygladac jak szkic to kicha "projektant" chyba nigdy nie jeździł wską. Zrobia chinska tandete.
Rozwiń
DynamooPL
DynamooPL (1 września 2017 o 16:54) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Oby tego nie zjebali tak jak junak czy romet a jeżeli to będzie supermoto 125 w 2T to kupie odrazu nie patrząc na cenę
Rozwiń
Gość
Gość (31 sierpnia 2017 o 13:17) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
2t i to mi się podoba
Rozwiń
Gość
Gość (29 sierpnia 2017 o 11:48) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Moje skromne zdanie: zawieszenie upside down to fajna sprawa, ale w przypadku tego produktu priorytetem powinny być niskie koszty, więc nie wiem czy to ma sens tylne zawieszenie na rysunku jest bardzo ok. Takie stosuje Kawasaki. Tanie, lekkie i efektywne rama z dolnym uchwytem na silnik - ogólnie wygląda na bardzo wiotką - cienkie rurki i jest ich mało. Ta idąca od główki kierownicy do silnika jest zdecydowanie za długa. Przypuszczam, że jak policzy to jakiś konstruktor, to się okaże, że musi być grubsza. Wg mnie albo powinni zastosować typową skrzynkę, wiadomo, że ciężka i droższa, ale za to solidna, albo z górnym chwytem - tak miały MZ ETZ. Wtedy na górze jest potrzebna konkretna rura. silnik 2-suwowy. Uważam pomysł za kompletnie poroniony. Problem z czystością spalin sprawia, że wcale nie będzie tańszy, a za to upierdliwy. Najprościej będzie kupić licencję na dobry 4-suw. Refleksja ogólna: rynek jest zdominowany przez koncerny, które potrafią wyprodukować tanio i solidnie praktycznie wszystko oraz przez niszowych producentów, którzy robią dziwolągi. WSK ma szansę pod warunkiem, że stworzy produkt, który trafi w jakąś potrzebę i będzie konkurencyjny. Gdyby miał obstawiać, co to miałoby być, powiedziałbym, że 125ccm w kilku wersjach, a jak się biznes rozwinie, niech dołożą 250ccm. Większe pojemności to fantastyka naukowa. A ten litr i 180 koni - takie plany budzą politowanie.
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2017 o 23:13) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Wska o pojemności 1000 i 180 kucami hehe haha już mi sie podoba Trzeba przyznać że wysoko mierzą i to się chwali
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!