poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Zamość

Mężczyzna zmarł po interwencji policjantów. Nie ratowali go?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2014, 06:30

Wyniki sekcji zwłok 32-latka, który zmarł po interwencji zamojskich policjantów wskazują, że mundurowi nie nadużyli siły wobec chorego na schizofrenię. Jednak ich postawa mogła przyczynić się do jego śmierci. Wszystko wskazuje na to, że policjanci nie próbowali ratować Macieja Z.

Do zatrzymania mężczyzny doszło 26 maja w Zamościu. Chory na schizofrenię 32-latek po awanturze wyszedł z domu. Szukał go ojciec, poprosił o pomoc policję. Mundurowi zauważyli Macieja Z. przy ul. Polnej. Próbowali go zatrzymać, ale doszło do szarpaniny. Wezwali posiłki. Maciej Z. zakuty w kajdanki wylądował na chodniku. Przestał oddychać, więc mundurowi wezwali karetkę. Ratownicy przywrócili akcję serca, ale po krótkim pobycie w szpitalu pacjent zmarł.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie. Bada, czy policjanci nie przekroczyli swoich uprawnień, np. nadużywając siły. Znane są już wyniki sekcji zwłok Macieja Z. Wynika z niej, że mundurowi nie dusili zatrzymanego a na to wskazywały pierwsze relacje świadków. Mężczyzna miał liczne siniaki i otarcia, z powodu stosowania chwytów obezwładniających.

- Przyczyną śmierci były nieodwracalne uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, spowodowane brakiem dopływu krwi do mózgu - wyjaśnia Jerzy Gawlikowski z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. - Nie wiadomo, co spowodowało taki stan. Nie ma dowodów, że przyczyną był jakiś uraz.

Zdaniem biegłego, najbardziej prawdopodobne jest wystąpienie zespołu nagłej niewydolności oddechowej. Z opinii wynika, że kłopoty z oddychaniem spowodował najprawdopodobniej nagły stres podczas szarpaniny z policjantami. Sytuację pogorszył fakt, że mężczyzna został skrępowany i ułożony na brzuchu. Wtedy przestał oddychać. - Jest zbyt wcześnie, by oceniać, czy ktoś ponosi winę za tę sytuację - dodaje Gawlikowski. - Musimy przeprowadzić dodatkowe czynności.

Śledczy badają również wątek dotyczący nieudzielenia pomocy zatrzymanemu. Dotychczasowe ustalenia wskazują na to, że policjanci widząc, co się dzieje, nie próbowali reanimować 32-latka. Nie zgodzili się też na propozycję świadka zajścia, który zapewniał, że może przeprowadzić sztuczne oddychanie.

- Policjanci przez cały czas wyczuwali puls zatrzymanego - mówi Joanna Kopeć, oficer prasowy zamojskiej policji.

Prokuratorskie postępowanie prowadzone jest "w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym osobom. Dlatego mundurowi, którzy zatrzymywali Macieja Z. pełnią służbę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja Zamość
Pol
PL-zmc
dalszy sąsiad
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pol
Pol (11 lipca 2014 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To ja jeszcze dodam że ten chłopak cały czas leczył się u psychiatry a jek nie brał leków to dawał czadu. W tamtym roku wylazł na dach domu i chciał się pociąć nożem, a wcześniej spalić dom dopiero antyterroryści chyba z lublina go uratowali bo by się czub wyziębił na śmierć. Dlaczego o tym nie piszecie. I jeszcze kilka różnych zdarzeń z jego udziałem można przytoczyć. Jako sąsiad lubiłem chłopaka ale niezły był z niego czub jak nie brał leków. Zresztą zapytajcie ojca jak będzie szczery to powie i sąsiedzi też mogą conieco poopowiadać. Taka jest prawda drodzy czytelnicy i redaktorzy!!!!!

to że był jak to nazwałeś czubem to nie znaczy że można dać mu umrzeć. Jest to taki sam człowiek jak każdy. Takim upośledzonym należy pomóc a nie jeszcze bronić zomowców i ich tłumaczyć. Równie dobrze mogliby iść do szpitala dla takich osób i ich wybić.

Rozwiń
PL-zmc
PL-zmc (11 lipca 2014 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

no tak... czyli tak jak wiekszość myślała Policjanci nie zostaną ukarani. I być może wyjdzie tak że winny był Maciej Z. "Policjanci wyczówali puls" najpierw trzeba wiedzieć gdzie go można zmierzyć, ale jak się nie wie nawet jak udzielić pierwszej pomocy to szkoda gadać. Tak więc sumując Policja jak zawsze... jest bez winy nawet gdy jest dowód w postaci nagrania. Tak samo jak w polityce są wyraźne dowody a po dupie dostanie ten kto to ujawnił.

Rozwiń
dalszy sąsiad
dalszy sąsiad (10 lipca 2014 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To ja jeszcze dodam że ten chłopak cały czas leczył się u psychiatry a jek nie brał leków to dawał czadu. W tamtym roku wylazł na dach domu i chciał się pociąć nożem, a wcześniej spalić dom dopiero antyterroryści chyba z lublina go uratowali bo by się czub wyziębił na śmierć. Dlaczego o tym nie piszecie. I jeszcze kilka różnych zdarzeń z jego udziałem można przytoczyć. Jako sąsiad lubiłem chłopaka ale niezły był z niego czub jak nie brał leków. Zresztą zapytajcie ojca jak będzie szczery to powie i sąsiedzi też mogą conieco poopowiadać. Taka jest prawda drodzy czytelnicy i redaktorzy!!!!!

Rozwiń
ali babab
ali babab (10 lipca 2014 o 19:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zaponieli dodać że typ zwiał z domu i powiedział ojcu że idzie kogoś zabić kto nie wie to teraz wie

Rozwiń
katalonka
katalonka (10 lipca 2014 o 14:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja nie widze roznicy pomiedzy tym zdarzeniem, a "kierowca potracil pieszego i uciekł" Policjanci zatrzymali żywego człowieka, a pozostawili martwego. Nie mam bladego pojecia jak ci policjanci potrafia teraz normalnie zyc, sumienie was nie gryzie, naprawde nie macie sobie nic do zarzucenia?! Dobrze, ze po za sadem na ziemi istnieje jeszcze Bóg. Po tym co widzialam na filmach, wszystko co zrobili policjanci bylo bezmyslne. Siedzieli na nieprzytomnym czlowieku i sprawdzali co chwile czy tentno jest, tak? Gdzie wy macie rozum? W tym kraju zeby dostac sie do policji to w skrocie trzeba przystapic do głupkowatych testow psychologicznych, zdac, sprawnosc fizyczna a na koniec rozmowa z jakims wariatem zaliczyc kttory stara sie zrobic wszystko zeby udowodnic ze jestes glupim czlowiekiem... zadnego przygotowania nie ma.... ale coz policjant brzmi dumnie juz tylko dla przedszkolaka, a potem no coz dzieci sa madrzejsze...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!