poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zdrowie

Zmiana w finansowaniu szpitali. Pieniędzy na leczenie nie wystarczy?

Dodano: 10 sierpnia 2017, 08:00

- Żeby wyrobić się w kontrakcie będziemy musieli przyjąć mniej pacjentów niż dotychczas - mówi Marek Kos, dyrektor szpitala w Kraśniku
- Żeby wyrobić się w kontrakcie będziemy musieli przyjąć mniej pacjentów niż dotychczas - mówi Marek Kos, dyrektor szpitala w Kraśniku

Mniej wykonywanych świadczeń i mniej przyjętych pacjentów – takie będą skutki zwiększenia wyceny procedur medycznych przez NFZ. – Najbardziej ucierpią na tym chorzy – nie ukrywają dyrektorzy szpitali

Szpitale liczyły na podniesienie ceny za punkt (jednostka, której fundusz używa w rozliczeniach z lecznicami) z 52 do 54 złotych. Takie obietnice składał jeszcze na początku roku prezes NFZ. Podwyżek jednak nie będzie.

– Wartość kontraktów będzie taka sama, zmienią się tylko wyceny szpitalnych procedur – tłumaczy Marek Kos, dyrektor szpitala w Kraśniku. – Oznacza to, że żeby wyrobić się w kontrakcie będziemy musieli przyjąć mniej pacjentów niż dotychczas. Jeśli będziemy chcieli przyjąć tyle samo, będziemy mieć większe nadwykonania, a nie wiemy czy NFZ zwróci nam za to pieniądze.

– Zwiększenie nadwykonań jest krokiem bardzo ryzykownym biorąc pod uwagę procedurę zwrotu pieniędzy z NFZ, która jest długotrwała i nie zawsze zakończona sukcesem – dodaje Marta Podgórska, rzecznik SPSK4 w Lublinie. – Inna wycena procedur przy takiej samej wartości kontraktu sprawi, że zostanie on szybciej zrealizowany. Liczymy więc na to, że NFZ zwiększy wartość umów przy podpisywaniu aneksów.

Chodzi nie tylko o świadczenia szpitalne. Od sierpnia mniej pieniędzy jest też na funkcjonowanie poradni specjalistycznych. – Jesteśmy zdziwieni i zawiedzeni – nie ukrywa dyr. Kos.

To nie jest jedyny paradoks. – Chodzi też o to, że zmiany mają obowiązywać od 1 lipca, a zarządzenie prezesa

NFZ w tej sprawie ukazało się z datą 27 lipca. W związku z tym musimy jeszcze raz przygotowywać nasze rozliczenia, bo raporty zostały przygotowane w oparciu o dotychczasowe zasady – mówi Kos.

Szpitale są kropce. Według rzeczniczki SPSK4 w Lublinie, jedyne wyjście to zwiększenie kontraktu.
– Prawdopodobnie wystąpimy to do NFZ – mówi Pogórska. – Drugie rozwiązanie, to przyjęcie mniejszej liczby pacjentów.

Sylwia Wądrzyk, rzecznik NFZ, zapewnia, że fundusz wcale nie wycofał się z zapowiedzianego wzrostu wyceny punktowej tylko zrobił to „w innej formie”.

– W związku z ponoszonymi przez szpitale rosnącymi kosztami zwiększono wyceny procedur o 2 proc. – mówi Wądrzyk.

Zapewnia również, że na sfinansowanie wprowadzanych zmian NFZ zabezpieczył ponad 2 mln zł, które mają zostać przeznaczone na zwiększenie kontraktów. – Szpitale nie muszą się więc obawiać, że będą stratne – uspokaja rzeczniczka. –W związku z wątpliwościami, które mają dyrektorzy szpitali, w wojewódzkich oddziałach NFZ będą organizowane spotkania.

Czytaj więcej o: NFZ służba zdrowia szpitale
Użytkownik niezarejestrowany
taka prawda
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 sierpnia 2017 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To znaczy, że lekarze będą lepiej troszczyli się o to, żeby leczenie było najlepsze z możliwych; pielęgniarki zajmą się, jak sama nazwa wskazuje, pielęgnowaniem chorych. I nie ma co siać defetyzmu, droga opozycjo w odwrocie od istnienia.
Rozwiń
taka prawda
taka prawda (10 sierpnia 2017 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chorzy i starzy umierać bo potrzebne pieniadze dla młodych zdrowych rodziców na 500+
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Totalny Prezydent zawetuje choroby i będziemy wszyscy zdrowi
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A wyborcy dobrej zmiany- jak się maja?
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A wydatki sejmu wzrosną w 2018r. o 83 miliony zł. Tanie państwo, hahahah.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!