Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lao Che w piątek w Lublinie

Z piosenkami z albumu \"Gospel\" w Graffiti wystąpi grupa Spiętego.
Lepiej nam się nie mogło trafić. W czasie, kiedy intensywniej zastanawiamy się nad sensem życia, kiedy wielu z nas częściej wybiega myślami poza świat doczesny i kiedy relacja człowiek - Bóg jest tematem numer jeden w niemal wszystkich mediach, będziemy mogli posłuchać na żywo piosenek zarazem a propos i a rebours. Po mrocznym albumie \"Gusła” ze współczesną wizją starosłowiańskich obrzędów i dramatycznym longplayu \"Powstanie Warszawskie”, grupa Lao Che wydała kolejny koncepcyjny długograj. Tegoroczne dzieło płocczan zostało zatytułowane \"Gospel”, bo jest płytą o tematyce religijnej. Jednak ten tytuł jest bardzo przewrotny, gdyż cedek nie zawiera pieśni chwalących Boga. Większość tekstów, napisanych przez lidera zespołu - Spiętego - to ostra polemika ze Stwórcą, mocna krytyka katolicyzmu i satyra na chrześcijańską mitologię. Wszystko utrzymane jest w klimacie groteskowym. Całość zaczyna się od biblijnego wątku jabłka zerwanego z drzewa, czyli od grzechu pierworodnego. \"Wiedziałem, że na Rajskiej masz/ masz Pan posesję, masz Pan sad/ Zobaczyłem jabłoń i reglamentowany jej kwiat/ Wtedy do ucha zaczął pieprzyć ktoś/ ktoś kogo Pan nigdy nie lubiłeś/ - \"Jakby co, to się wyprzesz, powiesz, że po dobrej wódce byłeś” - śpiewa wokalista Lao Che w kawałku \"Drogi Panie”. Zaskakująca jest konkluzja utworu: \"O Panie, o Panie, o Panie.../ nie będę do Pana telefonował/ nie będę nachodził, głowy Pana nie będę psował/ Lecz przyjdzie dzień, zagwiżdże coś do Pańskich drzwi/ to w wiatrołapie stać będziemy my/ Ja i moje spięte CV”. Piosenka \"Bóg zapłać” to modlitwa m.in. o \"obywatelstwo bezkompleksowe” oraz o \"7 niedziel w tygodniu, ale płatnych i to na umowę”, zwieńczona wątpiącą strofą: \"Jeśli masz w tym frajdę/ aby rzeczy gmatwać/ to mi teraz za tę moją krzywdę zapłać/ Bóg zapłać/ Zapłać, Bóg zapłać…/ Ty, Bóg, dasz mi szczęście?” Longplay kończy autoironiczny utwór, w którym płocki septet poddaje się recenzji Oka Opatrzności: \"Panowie, macie taki słowiański sznyt/ I Oko to czuje/ Bezwzględnie inteligentne/ Sukces winszuje/ W sprawach jednak dużych/ wciąż widuje was małych/ Za nogi myślało mnie złapać/ Siedmiu nie zawsze wspaniałych”. Te śmiałe treści literackie niesione są przez bardzo skoczną, pogodną muzykę - od rocka przez ska do klezmerki - przy której stanie w miejscu jest równie trudne jak chodzenie na rękach. Załóżcie więc na piątkowy koncert obuwie, w którym dobrze się tańczy. O godzinie 20 zagra na rozgrzewkę psychorockowa kapela Frutti Di Mare. A po niej na scenę wyjdzie Lao Che. Bilety - w cenie 30 zł - do kupienia na miejscu, ul. Piłsudskiego 13.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama