Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Zabił dwie osoby podczas jazdy próbnej

Pijany pracownik warsztatu samochodowego potrącił dwóch pieszych. Ich ciała odrzuciło na pobocze. Jeden stracił obie nogi, drugi - jedną. Obaj zginęli na miejscu. Do wypadku doszło w Trębaczowie koło Łęcznej.
Do tragedii doszło w poniedziałek przed godz. 20 w Trębaczowie koło Łęcznej. 52-letni Mirosław M. i 30-letni Jacek O. wracali do domu. Szli nieprawidłowo - prawą stroną jezdni. W tym samym kierunku pędziło Audi A6. - Samochód najechał na pieszych od tyłu - mówi Sławomir Cielniak z policji w Łęcznej. - Siła uderzenia była tak duża, że mężczyźni nie mieli żadnych szans na przeżycie. Ciała pieszych odrzuciło na pobocze. Jeden stracił obie nogi, drugi - jedną. Audi wpadło do rowu i dachowało. Za kierownicą samochodu siedział 31-letni Rafał K., pracownik miejscowego warsztatu samochodowego. Miał pasażera - syna właściciela warsztatu. Obaj byli pijani. Kierowca miał prawie promil alkoholu. Nic mu się nie stało. Do szpitala trafił tylko pasażer. Samochód należał do jednego z klientów warsztatu. Auto naprawiał Rafał K. Potem wybrał się na jazdę próbną. - Mechanicy mają do tego prawo - mówi właściciel autoserwisu. - Nie wiedziałem, że Rafał K. jest pod wpływem alkoholu. Do pracy stawił się trzeźwy. Jego marzeniem było kupno A-6. Prosił o pozwolenie o naprawę tego samochodu, a potem pewnie chciał go wypróbować. We wtorek Rafał K. usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. W środę zostanie doprowadzony do prokuratury, która zwykle w takich przypadkach występuje do sądu o aresztowanie podejrzanego. Rafałowi K. grozi do 12 lat więzienia. Na trasie, na której doszło do wypadku, można jechać co najwyżej 70 km/h. Policjanci podejrzewają, że audi jechało znacznie szybciej. - Świadczy o tym siła uderzenia i skala obrażeń u pieszych - dodaje Cielniak. Przebieg całego zdarzenia odtworzy biegły. Ustali, z jaką prędkością jechało audi i jakie manewry podejmował jego kierowca. A policjanci sprawdzą, czy piesi byli trzeźwi i czy szli jezdnią czy też poboczem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama