O wyniku przesądziła przede wszystkim znacznie krótsza kadra lubelskiej ekipy. Chociaż na papierze przed rozpoczęciem sezonu skład PGE MKS El-Volt wyglądał imponująco, to fala kontuzji z końcówki sezonu zupełnie zmieniła proporcje na rzecz Zagłębia. Bez Marii Prieto O’Mullony, Patricii Limy, Magdy Więckowskiej czy Szimonetty Planety PGE MKS El-Volt wyglądał bezzębnie. I chociaż poszczególne zawodniczki wznosiły się na wyżyny swoich umiejętności i dokonywały heroicznych czynów, to ciężko było przechylić szalę zwycięstwa na korzyść ekipy Pawła Tetelewskiego.
Warto zauważyć, że i tak bardzo długo Lublinianki utrzymywały się w grze o złoto. Działo się tak bowiem aż przez trzy kwadranse. W ostatnim zabrakło szczęścia i sił. Spadek mocy był widoczny zarówno w ataku i obronie. W tym drugim elemencie objawiał się powolnym powrotem do obrony. W ofensywie natomiast zaczęła szwankować skuteczność. I to nawet u tej niezniszczalnej, czyli Darii Przywary. Myliła się też Sanja Radosavljević, która przecież w tym sezonie błędów miała bardzo mało. Nic więc dziwnego, że Zagłębie zbudowały 3-4 bramki przewagi i mogło kontrolować końcówkę spotkania.
Najlepszą zawodniczką lubelskiej ekipy była Przywara, która zdobyła aż 8 bramek. Świetny mecz rozegrała także Aleksandra Rosiak. Rozgrywająca reprezentacji Polski w ostatnich tygodniach walczyła z kontuzją. Zmobilizowała się jednak na mecz w Lubinie i zakończyła go z czterema bramkami na koncie. Bohaterką Zagłębia była natomiast Karolina Kochaniak. Była zawodniczka PGE MKS El-Volt zdobyła 8 bramek.
KGHM Zagłębie Lubin – PGE MKS El-Volt Lublin 29:26 (14:12)
Lubin: Zima, Maliczkiewicz – Kochaniak 8, Fraga 6, Jakubowska 5, Pietras 3, Cesareo 2, Cardoso 1, Drabik 1, Fernandes 1, Cavo 1, Grzyb 1. Kary: 4 min.
Lublin: Wdowiak, Martins – Przywara 8, Rosiak 4, Radosavljević 3, Górna 3, Andruszak 2, Planeta 2, D. Więckowska 1, Gliwińska 1, Tomczyk 1, Matuszczyk 1. Kary: 6 min.
Sędziowali: Wojciech Bloch (Nakło Śląskie), Michał Solecki (Tarnowskie Góry)














Komentarze