Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Inspekcja Handlowa pomoże zareklamować towar

W ubiegłym roku w Zamościu wpłynęło 85 wniosków o mediacje. W niemal wszystkich przypadkach sprawę rozstrzygnięto na korzyść klienta.
- W kupionych pół roku temu butach odkleiły mi się podeszwy. Zaniosłem je do sklepu, ale sprzedawca nie chciał przyjąć obuwia do reklamacji, choć było na gwarancji. Powiedział, że do zniszczenia doszło z mojej winy. Nie wiem, co mam robić - skarży się jedna z Czytelniczek. Najlepiej skontaktować się z Inspekcją Handlową. - Konsument powinien złożyć wniosek, a my podejmiemy się mediacji z przedsiębiorcą - zapewnia Maria Starszuk z delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Zamościu. - Przedstawiamy mu żądania konsumenta, zapoznamy z obowiązującymi przepisami i postaramy się doprowadzić do polubownego załatwienia sporu. Zaznacza, że Inspekcja Handlowa nie rozstrzyga sporu. - Od tego jest sąd, my go nie możemy wyręczyć - mówi. W zeszłym roku w zamojskiej delegaturze Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej złożono 85 wniosków o mediacje, czyli mniej niż w poprzednich latach. - A szkoda, bo przedsiębiorców lub usługodawców, którzy nie chcą zgodzić się na mediacje można policzyć na palcach jednej ręki - opowiada Starszuk. - Większość zdaje sobie sprawę z tego, że o konsumenta trzeba dziś dbać. Dlatego coraz chętniej przyjmują reklamacje towarów bądź usług. W ubiegłym roku najwięcej spornych spraw dotyczyło wadliwego obuwia. - Trzeba dokładnie czytać oznaczenia - wskazuje Starszuk. - Jeżeli buty sportowe przeznaczone są np. do gry w siatkówkę na hali, to nie powinno się w nich chodzić na co dzień do pracy czy szkoły. Nie brakowało klientów niezadowolonych z zakupionego sprzętu gospodarstwa domowego, sprzętu RTV, komputerów, aparatów telefonicznych i fotograficznych, stolarki okiennej i drzwiowej, a także akumulatorów samochodowych. Ponad 75 proc. mediacji zakończyła się pozytywnie. - Reklamacje trzeba składać jak najszybciej, najpóźniej do dwóch miesięcy od zauważenia usterki - radzą inspektorzy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama