Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

\"Bestia\" skazany za próbę zabójstwa sąsiada

4,5 roku pozbawienia wolności. Taki wyrok usłyszał dzisiaj 42-letni Bogdan Sz., oskarżony o usiłowanie zabójstwa sąsiada i nielegalne posiadanie broni.
Pod koniec września 2007 roku Bogdan Sz., ps. \"Bestia”, który był współwłaścicielem zakładu pogrzebowego Łaszczowie, powiadomił telefonicznie policję o awanturze z 25-letnim sąsiadem Michałem P. Gdy stróże prawa ruszyli na miejsce zdarzenia, o interwencję poprosił kolega 25-latka. - Michał dostał cios nożem - krzyczał do słuchawki. Wezwano karetkę, która na sygnale odwiozła poszkodowanego do szpitala. Michał P. miał 2,4 promila alkoholu w organizmie. Policja zatrzymała nożownika. Bogdan Sz. miał w organizmie promil mniej od swojej ofiary. Jak ustalono podczas śledztwa, \"Bestia” był w konflikcie z sąsiadem, który wcześniej miał mu wcześniej grozić zabójstwem. Feralnego dnia podpity przedsiębiorca dopytywał się w miasteczku o 25-latka. Miał przy sobie nóż kuchenny, którym otwierał piwo pod jednym ze sklepów spożywczych. - Uważaj, bo \"Bestia” cię szuka - takie ostrzeżenie usłyszał Michał P. przez telefon od kolegi. Bogdan Sz. znalazł sąsiada w parku. \"Bestia” zaproponował mu wspólne wypicie wódki. Chciał, aby 25-latek odszedł z nim na bok. Gdy odmówił, Bogdan Sz. wstał szybko z ławki, wyjął pistolet gazowy, którym strzelił sąsiadowi prosto w twarz. Uciekł, ale Michał P. wraz z kolegą go dogonili. Cios nożem padł podczas szarpaniny. Sprawca dostał na początek dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju, później zmieniono mu środek zapobiegawczy na areszt tymczasowy. Zraniony w prawy bok Michał P. wyszedł ze szpitala, ale wkrótce zginął w wypadku drogowym. Bogdan Sz. Przyznał się do winy, ale zaznaczył, że działał w obronie własnej. Groziło mu nie mniej niż 8 lat więzienia, ale Sąd Okręgowy w Zamościu zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary. Wyrok nie jest prawomocny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama