Biłgorajskie: Dobrali się do jednorękich bandytów
Dzisiejszej nocy w Łukowej, poprzedniej w Dąbrówce (gm. Potok Górny) łupem złodziei padł bilon z automatów do gier losowych. Możliwe, że to dzieło tej samej szajki.
- 24.04.2009 10:52
Biłgorajska policja wciąż poszukuje jeszcze sprawców dwóch kradzieży z włamaniem, do których doszło w ostatnich dniach. W obu przypadkach złodzieje grasowali w lokalach gastronomicznych.
Zasada ich działania jest prosta. Pokonują drzwi wejściowe, niszcząc zamki bądź kłódki, wchodzą do środka, penetrują wnętrze, biorą, co im wpadnie w ręce, a później \"majstrują przy jednorękich bandytach”.
- Zniszczone zostały przednie ścianki tych automatów i tą drogą sprawcy wyjęli pieniądze - opowiada Milena Galarda, rzeczniczka biłgorajskiej policji.
Właściciel baru w Dąbrówce stracił ok. tysiąca złotych. Tyle wart był zamontowany w lokalu alarm. Warszawska firma, która jest właścicielem zainstalowanych tam jednorękich bandytów poniosła straty przekraczające 6 tysięcy złotych.
- Tyle w bilonie sprawcy wyjęli z automatu - precyzuje Galarda.
Straty powstałe w wyniku włamania do lokalu gastronomicznego w Łukowej przekroczyły 5,5 tys. zł. Złodzieje nie tylko zniszczyli drzwi wejściowe, ale zabrali też telefon komórkowy, trochę gotówki z kasy fiskalnej i to, co w wpadło im w ręce po uszkodzeniu automatów.
Jeśli policji uda się namierzyć sprawców, staną przed sądem. Grozi im do 10 lat więzienia.
Reklama

Komentarze