Nie przenoście nam siedziby z Zamościa do Sitna
Przeciwko przeprowadzcerolniczych doradców z Zamościa do Sitna protestują związki zawodowe i rolnicy, negatywne stanowisko zajęła Rada Powiatu.
- 29.04.2009 15:35
Dyrektor Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w ramach \"obniżenia kosztów funkcjonowania” forsuje pomysł przeniesienia siedziby Zespołu Doradców Rolniczych z Zamościa do Sitna. Ale na to nie godzą się radni powiatu zamojskiego, związki zawodowe, a przede wszystkim rolnicy.
- Przynajmniej raz w tygodniu jestem w Zamościu i przy okazji zakupów czy załatwiania innych spraw mogę zajrzeć do biura - mówi gospodarz z gminy Adamów. - Jeżeli przeniosą je do Sitna, kto tam pojedzie?
Podobnych głosów jest znacznie więcej. Rolnicy, którzy nie mają samochodów podkreślają, że do stolicy powiatu bez problemu dojadą autobusem albo busem. Do Sitna natomiast albo nie mają połączenia, albo muszą jechać z przesiadką w Zamościu.
Propozycja przeniesienia biura z ul. Partyzantów do oddziału LODR w Sitnie pojawiła się w listopadzie ub. roku, ale wówczas nic z tego nie wyszło. Ale pomysł powrócił jak bumerang.
W centrali LODR wyliczono, że dzięki tej operacji i wynajęciu zajmowanych pomieszczeń można zaoszczędzić rocznie 27 tys. złotych.
- To szacunki z Księżyca - uważa Krzysztof Gałaszkiewicz, b. kierownik oddziału LODR w Sitnie i radny powiatu zamojskiego. - Koszty utrzymania biura w skali roku wynoszą nieco ponad 8 tys. złotych. Dlaczego w powiecie bialskim mogą działać zespoły w Białej Podlaskiej i Wisznicach, a w powiecie lubelskim w Lublinie, Bełżycach i Bychawie?
Gałaszkiewicz podkreśla, że propozycja zmiany siedziby ZDR (do niedawna: Powiatowy Zespół Doradców, a wcześniej Powiatowy Zespół Doradztwa Rolniczego w Zamościu) jest nietrafiona.
- Bo doradca oddali się od rolnika, a poza tym spadną przychody LODR - twierdzi.
Jest tajemnicą poliszynela, że pracownicy ZDR wypełniają odpłatnie wnioski o dopłaty obszarowe.
- Jeżeli znikną z Zamościa, gospodarz znajdzie sobie prywatną firmę i tam pójdzie - wskazuje Gałaszkiewicz.
Na ostatniej sesji radni - na jego wniosek - opowiedzieli się przeciwko przenosinom. Negatywne stanowisko podjęli też związkowcy.
- To jeden z trzech największych zespołów w województwie lubelskim i od 18 lat mieści się w tym samym miejscu - mówi Mirosław Gardiasz, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Terenowych LODR w Końskowoli. - Naszym zdaniem propozycja przeniesienia siedziby biura, które jest w trwałym zarządzie LODR, jest sprzeczna zasadami współżycia społecznego oraz interesami rolników.
Decyzji w tej kwestii nie podejmie szef LODR w Końskowoli. Wszystko w rękach wojewody lubelskiej Genowefy Tokarskiej.
Na około 15 tysięcy wniosków o dopłaty bezpośrednie składanych każdego roku w Biurze Powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Zamościu, co trzeci sporządzili pracownicy ZDR. Ponadto pomagają rolnikom wypełnić wnioski do Agencji Rynku Rolnego o dopłatę do materiału siewnego, dopłaty energetyczne czy rekompensatę za zrzeczenie się kwoty mlecznej. Jeszcze dwa lata temu w biurze pracowało 28 osób, obecnie 17.
Reklama

Komentarze