Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamojszczyzna: Plaga pijanych rowerzystów i kierowców

Wczoraj rozwiązał się worek z pijanymi rowerzystami. Na liście nietrzeźwych kierujących zapisał się także kierowca samochodu osobowego i traktorzysta.
Ten ostatni okazała się rekordzistą. 38-letni mieszkaniec gminy Grabowiec miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu. Ledwo stał na nogach, ale traktorem nie zawahał się kierować. Odpowie nie tylko za to (grozi mu do 2 lat więzienia), ale również złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Maksymalna kara w tym przypadku to 3 lata pozbawienia wolności. W identycznej sytuacji jest także 27-latek z Uchań, który w ręce policji wpadł przy ul. Partyzantów w rodzinnej wsi. Miał ciut ponad 3 promile. Nie pierwszy raz został przyłapany na jeździe po pijanemu. Wcześniej za to samo przewinienie sąd zakazał mu jazdy jednośladem. Tak samo wstawiony był 36-letni mężczyzna, który po kilku głębszych usiadł za kierownicą volkswagena passata. Policja namierzyła go w Obrowcu (gm. Hrubieszów). Przy tych trzech panach pozostali to właściwie \"płotki”. 48-latek zatrzymany przez policję w Tarnoszynie (gm. Ulhówek) miał 2,8 promila, jego rówieśnik z Rachań - 1,1 prom, 41-latek z Wólki Pukarzowskiej - 2,3, a 22-latek z Ulhówka raptem 0,6 promila. Żaden nie uniknie kary. Wszyscy staną przed sądem i odpowiedzą za jazdę po pijanemu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama