12-latek bił i wymuszał haracz w szkole
W sądzie rodzinnym znajdzie finał sprawa 12-letniego chłopca, który wymuszał pieniądze od ośmiolatka. Kiedy poszkodowany nie chciał mu dać pieniędzy, dwunastolatek pchnął go tak mocno, że 8-latek uderzył głową w podjazd rowerowy.
- 20.05.2009 18:28
Początkowo pokrzywdzony mówił, że się przewrócił. Kiedy jednak konieczne było szycie rozciętej głowy przyznał, że tak urządził go starszy kolega. I opowiedział policjantom, jak w kwietniu 12-latek zaczął żądać od niego pieniędzy. 8-latek kilkakrotnie dawał mu od 50 groszy do 2 zł.
Gdy nie miał pieniędzy, wtedy był przez dwunastolatka szarpany, popychany i straszony pobiciem. Potem 8-latek chorował i przez pewien nie przychodził do szkoły. Kiedy chłopiec pojawił się w miniony poniedziałek, wówczas starszy kolega zażądał od niego 100 zł i pchnął na betonowy podjazd.
- Na szczęście obrażenia ośmiolatka nie były groźne. Skończyło się na kilku szwach. Sprawę starszego chłopca jednak skierujemy do sądu rodzinnego i nieletnich - podkreśla Cezary Grochowski z bialskiej policji.
(pim)
Reklama













Komentarze