Zadziorny bóbr pokąsał psy
Kożuszki pod Międzyrzecem Podlaskim. Dziś w nocy mieszkańców wsi zbudziło zajadłe szczekanie psów. Walczyły z agresywnym bobrem, który przyczłapał na jedno z podwórek. Nie wiadomo skąd się wziął , bo przez okolicę nie przepływa żadna rzeka.
- 21.05.2009 16:34
- Jeszcze rano bóbr wystawiał zęby i prychał na nasze kundle. Potem poszedł do ogródka i przycupnął pod płotem. Baliśmy się, że jest wściekły - opowiada Krystyna Komińczyk.
Jej mąż zawiadomił sołtysa, a ten straż pożarną. Strażacy zapędzili zwierzaka do klatki. - A mąż wywiózł intruza nad odległą rzekę Liwiec i puścił go wolno - kończy pani Krystyna. (PIM)
Reklama













Komentarze