Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Afera przed Festiwalem Kultury Włoskiej, czyli jak zrobili artystów na szaro

Podczas zamojskiego Festiwalu Kultury Włoskiej \"prawdziwi” chórzyści zasiądą na widowni. Na scenie wystąpi \"podróbka\".
- Wystrychnięto nas na dudka - mówią zgodnie członkowie amatorskiego chóru \"Rezonans”. I zarzucają dyrygentce, że za ich plecami skompletowała nowy skład zespołu. - A nas, 20 osób, wyrzuciła bez słowa - skarży się Jan Bednarz, jeden ze śpiewaków z 25-letnim stażem. We wtorek chórzyści wysłali do Ratusza protest w tej sprawie. Pomocy szukali też w naszej redakcji. Sytuacja jest kuriozalna. Wszystko zaczęło się pod koniec ub. roku, kiedy to Alicja Saturska, dyrygent i kierownik \"Rezonansu”, oświadczyła, że ze względu na zły stan zdrowia zawiesza działalność zespołu. Chórzyści musieli oddać nuty i stroje. Zrobili to. Ale byli zaniepokojeni. - Bo chcieliśmy nadal śpiewać - tłumaczy Kazimierz Baca, od 10 lat bas w zespole. - Ale prób już nie było. Bomba wybuchła kilka dni temu. Chórzyści z zawieszonego \"Rezonansu” dowiedzieli się, że \"Rezonans”… nadal działa. I zaśpiewa na czerwcowym Festiwalu Kultury Włoskiej! - Zadzwonił do mnie kolega, który taką informację wyczytał na jakimś plakacie - dziwi się Baca. - Byliśmy w szoku! Zespół nic nie wiedział. Okazało się, że pani dyrygent robi nabór do nowego zespołu. Angażuje ludzi ze szkoły muzycznej i studentów. Co na to Alicja Saturska? - Zawiesiłam działalność chóru - przyznaje. - Pojawiła się jednak szansa, aby pokazać się na festiwalu. Taką propozycję dostałam na początku maja z Ratusza. Chcę to zrobić z zespołem, który taki ciężar udźwignie. Nie muszę się tłumaczyć, jak to zrobię. Ale znajdę takich, którzy np. czytają nuty. A byli chórzyści widzą tylko czubek własnego nosa. Jadwiga Machulewska z Urzędu Miasta w Zamościu nie chce sprawy komentować. - Protest chórzystów jeszcze do nas nie dotarł. Nie mogę się do niego odnieść - ucina. Wiesław Ochman, największy polski tenor od czasów Jana Kiepury, o usuniętych z zespołu śpiewakach wypowiada się w samych superlatywach. - Występowaliśmy wspólnie w Zamościu. Zrobili na mnie duże wrażenie. Brzmieli czysto, klarownie i harmonicznie. Świetnie się z nimi pracowało. \"Byli chórzyści” nie zamierzają składać broni. Mają już pomysł na nowy protest: podczas \"włoskiego” koncertu wywieszą na widowni transparent: \"Tu jest prawdziwy chór! Na scenie jest podróbka!”.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama