Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oko w oko z nowym szefem na I Hetmańskich Targach Pracy

To była pierwsza z sześciu zaplanowanych edycji. Kolejne będą organizowane co pół roku. Hetmańskie Targi Pracy, organizowane przez zamojską PWSZ, mają pomóc zarówno bezrobotnym, jak i ich potencjalnym szefom.
Na zorganizowanych dwczoraj targach pojawiło się 17 firm, które poszukiwały dla siebie pracowników i 13 innych podmiotów, które wykorzystały imprezę do wypromowania własnej działalności. Przyszły też osoby poszukujące zatrudnienia, głównie studenci. Czy wychodzili zadowoleni? - To ciekawe przedsięwzięcie. Jestem zainteresowany pracą w wojsku. Tutaj dotarłem do wielu praktycznych informacji - podsumowuje Krystian Malec, student II roku politologii w PWSZ. - Targi skierowane są do młodych ludzi. Ciężko jest natomiast z ofertami dla starszych osób, takich jak my koło trzydziestki - dorzucają Magda i Agnieszka, które od kilku miesięcy bezskutecznie poszukują zatrudnienia. - Oferta targów to właściwie to samo, co proponuje urząd pracy. Przedsiębiorcy nie narzekali. - Bezpośredni kontakt z potencjalnym pracownikiem jest na pewno lepszy niż weryfikowanie ich na podstawie CV. To cenny instrument przy zatrudnianiu ludzi - uważa Jacek Kardasz, współwłaściciel firmy \"Attyla”. Jego zdaniem, tego rodzaju targi powinny być organizowane jak najczęściej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama