Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie przyjął mandatu, ale za wykroczenie i tak stanie przed sądem

Mandat to głupota - tak uważa 30-letni zamościanin, który odmówił jego przyjęcia. Za popełnione wykroczenie drogowe mężczyzna stanie jednak przed sądem.
W środę jadący nieoznakowanym radiowozem funkcjonariusze hrubieszowskiej \"drogówki” zatrzymali do kontroli w Płoskiem k. Zamościa kierowcę bmw, który naruszył zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniu. Wykroczenie uwiecznił wideorejestrator, dlatego 30-letni zamościanin nie zamierzał nawet \"wykręcać się sianem”. Funkcjonariusze zaproponowali 300 złotych mandatu i 5 punktów karnych. - Mężczyzna nie negował popełnienia wykroczenia, ale odmówił przyjęcia mandatu - opowiada Edyta Krystkowiak, rzecznik prasowy hrubieszowskiej policji. - Powiedział do funkcjonariuszy, że to głupota i trzeba być człowiekiem. Ale prawo to prawo. Policjanci pouczyli kierowcę, że skierują do sądu grodzkiego wniosek o jego ukaranie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama