Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III liga: Zarczuk wiesza buty na kołku

Sobotnim spotkaniem w Boguchwale swoją przygodę z Ładą Biłgoraj zakończył nie tylko trener Sławomir Adamus, ale i wieloletni napastnik „biało-niebieskich” Ireneusz Zarczuk. Przyszłość klubu powinna się natomiast rozstrzygnąć 19 czerwca, kiedy na walnym zebraniu spotkają się działacze. Wszystko wskazuje na to, że obecny zarząd poda się do dymisji.
– Trudno powiedzieć co będzie dalej z Ładą. Wszystko powinno się wyjaśnić po walnym zebraniu. Ja definitywnie kończę przygodą z piłką. Nie dam się już przekonać do zmiany decyzji, bo po prostu zdrowie już mi na to nie pozwala. Mam 35 lat i coraz częściej nękają mnie kontuzje, a nie potrafię grać na pół gwizdka i dlatego zdecydowałem się na rozbrat z futbolem. Co będę teraz robił? Mam kilka pomysłów, ale na pewno chciałbym się skoncentrować na pracy z młodzieżą, bo sprawia mi to sporo satysfakcji. Zastanawiam się też nad uzupełnieniem mojego trenerskiego wykształcenia – mówi Zarczuk, który w zakończonym sezonie zdobył 11 goli. Doświadczony snajper występował w „biało-niebieskich” barwach nieprzerwanie od 1996 roku. W sumie uzbierało się 13 sezonów, a od 2000 roku zdobył dla swojego zespołu ponad 100 bramek. Świetny okres zaliczył w sezonie 2006/2007, kiedy uzbierał 20 trafień. – To prawda, że zarząd zamierza podać się do dymisji. Nadal czynimy jednak działania, żeby drużyna mogła normalnie funkcjonować. Oczywiście, jeżeli nie znajdzie się nikt ze świeżym pomysłem na prowadzenie Łady, to dalej będziemy ciągnąć ten wózek. Bezkrólewie raczej nam nie grozi. Na pewno główne problemy, z jakimi nowi działacze będą się zmagać to: stypendia dla zawodników, no i stworzenie nowego zespołu, który mógłby z powodzeniem rywalizować w czwartej lidze – mówi sekretarz Łady Andrzej Miazga. Niektórzy piłkarze szykują się do opuszczenia Biłgoraja. W minionym tygodniu Piotr Fulara przebywał na testach w Bełchatowie. – Mają się do mnie odezwać do 22 czerwca. Na razie nie mam jednak innych ofert. Czy definitywnie odchodzę z Łady? Jeżeli nikt się po mnie nie zgłosi, to zostanę w Biłgoraju – mówi Fulara.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama