Zagadkowa śmierć w lubartowskiej komendzie policji
Sławomir, młodszy z braci umarł w domu. Starszy Krzysztof - kilkanaście godzin później w lubartowskiej komendzie policji. Obydwaj od miesięcy przepijali pieniądze za sprzedaną działkę. Okoliczności ich śmierci bada prokuratura.
- 17.06.2009 18:13
Bracia mieszkali w Trzcińcu pod Lubartowem. Kilka miesięcy temu sprzedali działkę. Pieniądze mieli na koncie. Bank przysłał im kartę bankomatową.
Bracia przepijali pieniądze w towarzystwie znajomych, których wysyłali wraz z bankomatową kartą po wódkę.
O zagadkowej śmierci w lubartowskiej izbie zatrzymań czytaj na www.mmlubartów.pl
Reklama













Komentarze