Drużyna trenera Rafała Dudkiewicza ostatnio nie radziła sobie w lidze najlepiej. Zanotowała: dwie porażki i trzy remisy. Rywale byli na drugim biegunie, bo w pięciu ostatnich występach zaliczyli cztery zwycięstwa i ostatnio remis ze Stalą Kraśnik.
W tej sytuacji chyba niewielu stawiało w środę na gospodarzy. A tymczasem, zanim minął drugi kwadrans gry, Orlęta objęły prowadzenie. W środku pola piłkę dostał Gustavo Santos. Najpierw zagrał klepkę z Krzysztofem Cudowskim, a później podał do Klima Morenkova. Ten ostatni oddał mu futbolówkę, przerzucając ją nad obrońcą. Portugalczyk jeszcze świetnie zastawił się tuż pod bramką i na koniec uderzył z bliska do siatki.
Goście nie byli już w stanie odpowiedzieć i musieli się pogodzić z porażką.
– Myślę, że nikt nie zakładał, że wygramy, więc można o tym wyniku mówić w formie niespodzianki. Nie chcę jednak niczego zabierać moim zawodnikom. To był dobry i konsekwentny mecz z naszej strony – mówi Rafał Dudkiewicz.
Co zdaniem trenera było kluczowe w odniesieniu zwycięstwa?
– Właśnie ta konsekwencja i to, że od samego początku graliśmy swoje. Wiedzieliśmy, że Biała będzie miała więcej piłki przy nodze. My mieliśmy jednak swój plan, potrafiliśmy go zrealizować i uważam, że wygraliśmy zasłużenie. Swoje zrobiła też jakość przy bramkowej akcji. Cieszę się, że drugi raz z rzędu zagraliśmy na zero z tyły i to z drużyną, która jest w środku tabeli trzeciej ligi. Postawiliśmy się i potrafiliśmy taką drużynę pokonać. Tym bardziej trzeba docenić ten sukces – dodaje trener Orląt.
Ekipa z Radzynia Podlaskiego w nagrodę nie tylko wywalczyła trofeum, ale zagra też w półfinale Pucharu Polski na szczeblu województwa. W kolejną środę zmierzy się na wyjeździe z Hetmanem Zamość.
– Na razie skupiamy się na lidze i najbliższym meczu z Janowianką. Później zobaczymy. Ważne będzie, żeby się odpowiednio zregenerować fizycznie. Wychodzi się na boisku po to, żeby wygrać i tak samo podejdziemy do meczu z Hetmanem – zapowiada opiekun czwartoligowca.
W drugiej parze półfinałowej Start Krasnystaw podejmie Avię Świdnik.
Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski – Podlasie Biała Podlaska 1:0 (1:0)
Bramka: Santos (29).
Orlęta: Kowynia – Gęca, Borysiuk (66 Warda), Miszta, K. Rycaj, Siudaj (59 Pendel), Santos (69 Sawicki), Obroślak, D. Rycaj (90 Porczyński), Morenkov, Cudowski (85 Borkowski).
Podlasie: Jeż – Nojszewski, Konaszewski, Dmitruk, Maluga (90 Maluga), Orzechowski, Anrzejuk, Mróz, Kopytov (46 Jakóbczyk), Kosieradzki, Wnuk (57 Urbański).














Komentarze