Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pomocnik Hutnika udanie zastąpił bramkarza. Wyniki chełmskiej \"okręgówki\"

Hutnicy z Rudy-Huty byli bliscy zainkasowania punktów w meczu ze Startem Krasnystaw. – Straciliśmy obie bramki w końcówce spotkania – ubolewa prezes Krzysztof Czerniakiewicz.
– Przy pierwszym golu nasza obrona popełniła błąd wybijając piłkę wprost pod nogi zawodnika gości. Bramka na 0:2 była konsekwencją naszego odkrycia się. Zostaliśmy skontrowani.

Porażka pewnie nie byłaby tak bolesna, gdyby nie to, co wydarzyło się jeszcze przed utratą obu goli. Przez większą część spotkania gospodarze grali w osłabieniu. Za faul w polu karnym czerwoną kartkę ujrzał bramkarz Przemysław Kamiński. Golkiper musiał opuścić plac gry już w 28 minucie. Jego miejsce zajął Alan Chmiel, syn nominalnego bramkarza Wojciecha Chmiela.

– Wojtek nie był jeszcze rozgrzany, aby wyjść i bronić "11”. Dlatego między słupkami stanął pomocnik – wyjaśnia prezes.

Pomysł z wstawieniem do bramki Alana Chmiela okazał się trafiony. Piłkarz obronił rzut karny.

– Szkoda, że przegraliśmy ze Startem, tracąc bramki już przy jednakowej liczbie zawodników na boisku – użala się Czerniakiewicz. – Tym bardziej, że grając jeszcze w osłabieniu stworzyliśmy okazje na strzelenie goli. Mieli je Dariusz Balcerek, Łukasz Nestorowicz i Szymon Maliszewski.

– My też wcześniej, zanim doszło do dramatycznej końcówki, wypracowaliśmy dogodne sytuacje na zdobycie bramek – przekonuje trener Startu Arkadiusz Mazurek. – Choć szalę wygranej przechyliliśmy dopiero w końcówce, to nasze zwycięstwo jest zasłużone.

Hutnik Ruda Huta – Start Krasnystaw 0:2 (0:0)

Bramki: Dworucha (87), Sadowski (90+2).

W 28 min Piotr Styżej (Start) nie wykorzystał rzutu karnego. Jego strzał obronił Alan Chmiel.

Czerwone kartki:Przemysław Kamiński (Hutnik) w 28 min, za faul w polu karnym; Adrian Kowalski (Start), w 84 min, za niesportowe zachowanie.

Hutnik: Kamiński – Kozak (72 Nestorowicz), Toporowski, Pawlak, Balcerek, Nawrocki (40 Grabowski), Krawczyński, A. Chmiel, Maliszewski (70 Kulbicki), Mazur (35 W. Chmiel), Borysiuk.

Start: Kowiński – Dworucha, Ł. Styżej, P. Styżej, Nowakowski, Wójcik, Bojar, Chłopek (46 Kowalski), Sadlak, Sadowski, Skorupski (65 Stępniak).

Pławanice Kamień – Brat Siennica Nadolna 2:3 (1:3)

Bramki: Neckar (3 z karnego), Nestorowicz (51) – Szczepaniuk (10), Lubaś (12, 24).

Pławanice: Paluch – Paweł Szajna (74 Antoniak), Neckar, Omelko, Piotr Szajna (46 Hawryluk), Petruk (28 Dudko), Olender, Filipczuk, Rzeszut (46 Wojciszko), Wiśniewski, Nestorowicz.

Brat: Kowalski – Korszun (75 Dobrzyński), Malinowski, Salitra, K. Szadura, Hus, Arkadiusz Kister, Szczepaniuk (85 Bryda), Arnold Kister, Frącek, Lubaś (60 Ciechan).

Unia Białopole – Ogniwo Wierzbica, przełożony na 24 września

Frassati Fajsławice – Kłos Chełm 1:6 (0:4)

Bramki: Skorek (85 z karnego) – Drzewicki (20, 26), Zwirbla (38, 45), Janas (48), Flis (90).

Frassati: Czuba – Błaziak (61 Kozak), Trała, Stacharski (56 Ł. Pluta), Baran, Olech, Lipa, K. Pluta (46 Furmaniak), Adamiak, Ł. Kasperek (46 Jedut), Skorek.

Kłos: Bralewski – Wróblewski, Poznański, Wyrostek, Siatka, Flis, Ciechoński, Żwirbla (80 Hawryluk), Janas (60 Tyszczuk), Bala (60 Ciołek), Drzewicki (70 Król).

Ruch Izbica – Unia Rejowiec 1:2 (0:1)

Bramki: Maciej Śliwa (82) – Czerwiński (55), Huk (20).

Ruch: Pastuszak – Pawelec, Basiński, Ł. Orkiszewski, Kaszak (46 Berdzik), Ignaciuk, Jarmosz (58 Bojarski), Malczewski, Maciej Śliwa, Kalita, Gieleta.

Rejowiec: Studziński (70 Maciejewski) – Pawlicha, Kloc, Szajduk, Czerwiński (90 Korzeniowski), Danielczuk, Huk, M. Bohuniuk (70 Paśnik), Brzezicki (75 K. Bohuniuk), Stadnik, Gwardiak.Piłkarze trenera Stanisława Cybulskiego przekonali się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą.

– Gdyby już na początku Grzegorz Świderski zauważył kolegów będących na lepszej pozycji niż on lub wykazał się większą skutecznością, wrócilibyśmy do domu z kompletem punktów – zapewnia szkoleniowiec Granicy.

A tak? 13 minut przed końcem to gospodarze cieszyli się, jak się później okazało, ze zwycięskiego trafienia.

– Zawodnik Saweny nie miał problemów z przejściem naszej obrony i wpakował piłkę do siatki – tłumaczy Cybulski.

Katem Granicy okazał się Patryk Kozina, wprowadzony w drugiej połowie.

– Piłkarz nie jest gotowy na rozegranie całego spotkania – mówi Marek Tarnowski, trener Saweny. – Kluczem do zwycięstwa okazała się twarda gra w obronie i szybkie kontrataki.

Sawena Sawin – Granica Dorohusk 1:0 (0:0)

Bramka: Kozina (77).

Sawena:Swatek – Wachulski, Niemiec, Krawczyński, Łubkowski, Teter (80 Drzewiecki), Suszcz, Rusinek, Nowak (55 Kozina), Paszkowski, Michalski.

Granica: Kopeć – Ruszkiewicz, Hawryluk, Leonowicz, Dyczko, Ciejak (46 Walter), Świderski, Sergijuk (80 Zwolak), Fedoruk (46 Nazaruk), Garbacz, Jabłoński.Piłkarze z Kraśniczyna boleśnie doświadczają, jak ciężki jest los beniaminka. Nie dość, że w pierwszych kolejach trafiali na silnych rywali (Ogniowo Wierzbica, Granica Dorohusk, Sparta Rejowiec Fabryczny), od których dostawali ostre lanie, to jeszcze nie potrafili strzelić bramki. W rezultacie, po trzech rozegranych seriach zajmują ostatnie miejsce w tabeli.

Najbliżej trafienia byli w sobotę, gdy grali z ekipą Sparty. Goście, którzy mieli w pamięci, dość nieoczekiwaną środową porażkę 1:4 u siebie z Hutnikiem Ruda-Huta, postanowili wzmocnić skład. Do zespołu trenera Zbigniewa Wójcika powrócili Konrad Kiejda, Łukasz Kiejda i Daniel Barabasz.

Dwaj pierwsi wyszli w podstawowej jedenastce, ostatni rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Szkoleniowiec Sparty już cieszy się, że będzie mógł korzystać z nowych – starych graczy. Wzmocnieniem powinien być także kolejny nabytek Jarosław Milcz. 19-letni napastnik zasilił byłego IV-ligowca z III-ligowej Avii Świdnik.

Faworytem byli goście, którzy jednak nie zachwycili. Zwycięską bramkę zdobył głową Kamil Góra, który wykończył dośrodkowanie Marcina Połecia z rzutu rożnego.

Kto wie, czy gospodarze nie cieszyliby się z pierwszych punktów, gdyby wykorzystali sytuacje, które mieli. Najlepszą zmarnował w końcówce Mirosław Tymicki, trafiając z bliska w spojenie słupka i poprzeczki.

Tatran Kraśniczyn – Sparta Rejowiec Fabryczny 0:1 (0:0)

Bramka: Góra (62).

Sparta: Płonka – Krupski, A. Rutkowski, Połeć, Wołos (87 K. Rutkowski), Góra, Ł. Kiejda (70 Świr), K. Kiejda (56 Barabasz), Głowacki (70 Parada), Milcz, Bodys.

Tatran: Kubów – Soczyński, R. Tymicki (46 S. Stasiuk), P. Sawczuk, Fedak, P. Mazurek, D. Mazurek, K. Mazurek, Mróz (60 Smorga), M. Sawczuk (65 Pukas), M. Tymicki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama