Początek meczu rzeczywiście był nerwowy. Zagłebie rozpoczęło od trafień Karoliny Kochaniak oraz Kingi Jakubowskie. Szybko jednak odpowiedziała Magda Więckowska oraz Aleksandra Rosiak. Niedługo później wicemistrzynie Polski po raz pierwszy objęły prowadzenie, kiedy najpierw Sanja Radosavljević, a chwilę potem Daria Przywara doprowadziły do wyniku 5:3.
Po kwadransie było już 7:5 dla PGE MKS El-Volt, bo swój koncert kontynuowała Przywara. Niestety, ale wraz z przyspieszaniem rytmu, kolejne struny w lubelskim instrumencie zaczęły pękać. W 16 min czerwoną kartkę otrzymała bowiem Radosavljević, co było dla Pawła Tetelewskiego gigantycznym problemem. Przypomnijmy bowiem, że w ostatnich tygodniach to nie przeciwniczki są dla lubelskiego szkoleniowca największym zmartwieniem, ale właśnie absencje kolejnych zawodniczek. Zazwyczaj chodzi o kontuzje, ale w tym wypadku zaważyło złe zagranie.
Zagłebie zaczęło mieć przewagę, która rosła wraz z upływem kolejnych minut. Lubliniankom po prostu zaczynało brakować sił. Kiedy zmęczenie narasta, to wprost proporcjonalnie rośnie ryzyko popełnienia kolejnych błędów. A jakby tego było mało, to w drugiej połowie boisko z urazem opuściła Magda Więckowska. I chociaż lubelski zespół robił, co mógł to w tym zestawieniu osobowym był bez szans w konfrontacji z Zagłębiem. Lublinianki przegrały 20:26.
Najlepszą zawodniczką w zespole PGE MKS El-Volt była Przywara, która zdobyła 6 bramek. Warto też pochwalić Magdę Więckowską, autorkę czterech trafień. U przeciwniczek najskuteczniejsza była Kinga Jakubowska, która zdobyła 8 bramek.
KGHM Zagłębie Lubin – PGE MKS El-Volt Lublin 26:20 (12:10)
Zagłębie: Maliczkiewicz, Zima – Jakubowska 8, Grzyb 4, Kochaniak 3, Cardoso 3, Fraga 3, Cesareo 1, Matieli 1, Pietras 1, Jureńczyk 1, Fernandes 1, Cavo, Drabik.
Volt: Wdowiak, Martins – Przywara 6, M. Więckowska 4, Andruszak 3, Górna 2, Matuszczyk 2, D. Więckowska 1, Radosavljević 1, Gliwińska 1, Tomczyk, Owczaruk, Szynkaruk.













Komentarze