Pacholarz: Gra w Motorze w ogóle mnie nie kusi
ROZMOWA Z Jarosławem Pacholarzem zawodnikiem Tomasovii Tomaszów Lubelski
- 21.06.2009 15:33
- Zdecydowanie tak. Dlatego chciałbym zostać w Tomaszowie Lubelskim na dłużej. W drużynie panuje bardzo dobra atmosfera, trener Kuczyński ma niezły warsztat, a koledzy cały czas robią postępy. Jestem w Tomasovii zaledwie trzy miesiące, ale z meczu na mecz było widać poprawę w naszej grze.
- Nie. Mój pobyt w Lublinie wspominam tak naprawdę, jako wielkie męczarnie finansowe. Musiałem nawet pożyczać pieniądze od rodziców, żeby normalnie funkcjonować. Zresztą nie tylko ja miałem takie problemy. Ciężko w takiej sytuacji w pełni skoncentrować się na piłce. Z tego i kilku innych względów nie czuję, żebym miał jakieś moralne zobowiązania odnośnie Motoru.
- Zgadza się. Nawet w piątek pojawiłem się w siedzibie Motoru, ale nie było nikogo, z kim mógłbym porozmawiać. Z tego co wiem, jeżeli mi się nie uda rozwiązać umowy, to wówczas Tomasovia ma zamiar rozmawiać w sprawie transferu definitywnego. Oczywiście za rozsądne pieniądze.
- Było kilka zapytań w mojej sprawie, ale wolałbym nie zmieniać klimatu. Tak to już ze mną jest, że pierwszą rundę w nowym klubie zawsze mam słabszą. Dlatego planuję zostać w Tomasovii i pokazać na co, tak naprawdę, mnie stać. Mogę nawet zapewnić, że jeżeli zostanę w trzeciej lidze to na pewno w kolejnym sezonie zagram w barwach klubu z Tomaszowa Lubelskiego.
Reklama













Komentarze