Spółdzienia zamknęła melinę. Mocz przesiąkł przez strop
To był prawdziwa zmora mieszkańców bloku przy ul Słowackiego. Z jednego z mieszkań przez okno były wylewane odchody, sufit był przesiąknięty moczem. Ale to już przeszłość. Koszmar wreszcie się skończył.
- 03.07.2009 11:19
Mieszkańcy bloku przy ul. Słowackiego pozbyli się właśnie uciążliwych sąsiadów.
Ponad czterdziestometrowe mieszkanie mieści się na pierwszym pietrze, w samym centrum miasta. Mieszkańcy bloku wydreptali już ścieżkę do władz spóldzielni mieszkaniowej w Lubartowie ze skargami na to, co się działo w mieszkaniu.
Kobieta, która była głównym najemcą mieszkania, zmarła przed kilku laty. Od tamtej pory nikt nie płacił czynszu. Zaległości sięgnęły popnad 12 tys. zł.
Lokal wykorzystywany był przez amatorów mocnych trunków do libacji. Potrzeby fizjologiczne załatwiali gdzie popadnie.
- Zanim spółdzielnia zdecydowała się na odzyskanie mieszkania, musiała wymeldowac stamtąd cztery osoby, wobec jednej uzyskała nakaz eksmisyjny - mówi Jacek Tomasiak, prezes SM w Lubartowie.
W tym tygodniu pracownicy spółdzielni weszli do mieszkania. Było puste. Pierwsze co chcieli zrobić...to stamtąd szybko wyjść. Uderzył w nich fetor. Mieszkanie było bardzo zabniedbane.
- Czegoś takiego jeszcze nie widziałem - dodaje prezes Tomasiak. - Aż trudno uwierzyć, że w centrum miasta był taki lokal.
Spółdzielnia oplombowała drzwi mieszkania. Zaglądają tam jej pracownicy, którzy sprawdzają czy nie pojawiają się tam nieproszeni gości. Już wktótce mieszkanie zostawione na przetarg. Spółdzielnia liczy, że pomimo opłakanego stanu, szybko znajdzie na niego nabywcę.
Reklama













Komentarze