Mieszkańcy Lubartowa nie chcą się wstydzić za wygląd centrum
Mieszkańcy będą dzisiaj podpisywać się pod petycją do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Chcą, żeby w końcu była zgoda na przebudowę budynku po przedszkolu, który szpeci centrum miasta.
- 24.07.2009 19:07
Budynek po przedszkolu znajduje się w ścisłym centrum miasta. W 1998 roku władze miasta sprzedały go wraz z działką prywatnemu inwestorowi. Od tamtego czasu budynek niszczeje. Złodzieje rozkradli wszystko, co dało się sprzedać na złom.
– Zwracałem się do nadzoru budowlanego i sanepidu o sprawdzenie czy obiekt pozostawiony w takim stanie nie stwarza zagrożenia – mówi Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa. – Innych kompetencji w tej sprawie nie mam.
Inicjatywę w swoje ręce wzięli mieszkańcy.
– Pomysł zbierania podpisów zrodził się na forach internetowych poświęconych naszemu miastu – mówi Kamil Jakubowski, dziennikarz z Lubartowa. – Mieszkańcy chcą doprowadzić do tego, żeby to miejsce wyglądało zupełnie inaczej.
\"Wstyd nam przed odwiedzającymi Lubartów, którzy zmuszeni są oglądać ten przykry widok. Miejsce to stanowi również zagrożenie dla środowiska i dla mieszkańców pod względem zdrowotnym, z powodu znajdujących się tam odpadów i odchodów, co potencjalnie umożliwia pojawienie się w opuszczonym budynku wszelkiego rodzaju robactwa i gryzoni, które mogą pojawić się w okolicznych budynkach naszego miasta” – piszą mieszkańcy miasta w petycji do wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Chcą ją wysłać do tego urzędu, bo budynek położony jest w strefie ochrony zabytków. Prowadzone tam inwestycje muszą być uzgodnione z konserwatorem.
Mieszkańcy w petycji chcą, żeby konserwator porozumiała się z właścicielem budynku i w końcu umożliwiła mu przebudowanie nieruchomości.
Wiesław Domownik, obecny właściciel działki, chce, żeby po przebudowie powstał tam obiekt handlowo-usługowy. – Zaraz po kupieniu działki przy ul. Lubelskiej chciałem rozpocząć rozbudowę, zwiozłem nawet materiał – mówi. – I od tamtego czasu zabiegam o pozwolenie u konserwatora zabytków.
Konserwator odrzucił kilka koncepcji przygotowanych przez architekta, ale na ostatnią spojrzał przychylnie. – Widzę światełko w tunelu – powiedział nam wczoraj architekt Tomasz Stankiewicz, który pracuje dla Domownika. Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków, nie znalazła wczoraj czasu na rozmowę.
Więcej informacji z Lubartowa na www.lubartow.pl
Reklama













Komentarze