Reklama
Pająk: Liczymy na perspektywę
Być albo nie być dla klubu oraz propozycje ratowania Hetmana – nad takimi tematami będą konferować dzisiaj przedstawiciele klubu oraz władze miasta Zamościa. W składzie klubowych emisariuszy znajdzie się Zbigniew Pająk, II trener zespołu i dyrektor sportowy.
- 23.08.2009 16:16
– Chcielibyśmy otrzymać jakąś perspektywę. Jeśli ten kierunek poszukiwania ratunku zawiedzie nas do nikąd to przyznaje, że nie wiem, co będzie dalej. Już teraz niezwykle ciężko zmotywować do walki chłopaków. Nasze możliwości perswazyjne wyczerpały się i trudno, żeby było inaczej. Gra w piłkę to ich główne źródło utrzymania, a przecież ostatnio pieniądze widzieli w czerwcu. Liczymy, że miasto wyciągnie dłoń do klubu, choć nie mam złudzeń, że dzisiaj zapadną jakieś ostateczne decyzje.
– Tak, w piątek pismo z propozycjami znalazło się u pana prezydenta. Przedstawiliśmy w nim nasze pomysły i propozycję na ratowanie klubu. Zobaczymy, która z nich zostanie wybrana. Jedno jest pewne. Rozpaczliwie potrzebujemy pieniędzy. Bez nich nie sposób funkcjonować w sporcie.
– Rzeczywiście, zbliżone kwoty przedstawiał ostatnio zarząd klubu. To nasza największa bolączka. Roszczenia pojawiają się niemal z każdej strony, gdzie by nie spojrzeć. Począwszy od należności wobec skarbu państwa po niezapłacone usługi transportowe i zaległości w wypłacaniu bieżących świadczeń wobec zawodników. Z komornikiem i windykacją na plecach nie da się funkcjonować. Nawet podczas meczu w Elblągu byli zawodnicy Hetmana dopytywali się o należne im pieniądze.
– Najpierw musimy mieć jakąś perspektywę. Jeśli otrzymamy pomocna dłoń będziemy mogli negocjować warunki spłat i układać się z wierzycielami. W tym momencie mamy kilka wyroków sądowych, a zawodnicy dochodzili swoich należności również w sądzie polubownym w PZPN. Dlatego od rozmów z miastem zależy bardzo wiele. Wiele również będzie zależało od decyzji, które miejmy nadzieję zapadną.
Reklama













Komentarze